Reklama

Tak samo doskonałe

Tak samo doskonałe

25.04.2004
Czyta się kilka minut
W tekście “Bóg nikogo nie skrzywdził" (“TP" nr 16/04) o. Jan Chmist OMI m.in. próbuje znaleźć rozwiązanie dla problemu, który można streścić w pytaniu: “Jeśli dziewictwo jest obiektywnie doskonalszą drogą, czy nie powinniśmy wszyscy go pragnąć?". Tym rozwiązaniem ma być wprowadzenie rozróżnienia na doskonałość drogi i doskonałość osobistą. Tylko ta druga ma obowiązywać wszystkich chrześcijan. Zaś na doskonałą drogę dziewictwa Bóg powołuje tylko nielicznych. W ostatnich zdaniach autor przywołuje pytanie z Ewangelii: “Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?". Zauważmy, że oryginalny kontekst, w jakim pada to zdanie (Mt 20,15), dotyczy sytuacji poniekąd odwrotnej niż rozważana: jest to obraz miłosierdzia gospodarza wobec tych, którzy pracowali krócej.
W

Ważniejsza jest jednak próba odpowiedzi na pytanie, jaki obraz Boga może kryć się za proponowanym rozróżnieniem doskonałości. Sytuacja nas - grzeszników zbawianych przez Boga jest podobna do sytuacji chorych w szpitalu pod opieką Lekarza. Ponieważ każdy ma indywidualną historię choroby, Lekarz prowadzi leczenie indywidualne. Pacjent, który widzi, że jego terapia jest boleśniejsza, mniej nowoczesna lub ogólnie trudniejsza (“mniej doskonała") niż sąsiada, pyta, dlaczego tak się dzieje. Dla chrześcijanina zawsze najgłębszą i ostateczną odpowiedzią, jaką daje wiara, będzie przekonanie, że Lekarz działa dla jego zdrowia i dobra. Na pewno jakieś aspekty choroby zadecydowały o tym, że Lekarz za doskonalszą terapię uznał tę, którą zastosował. Czy kwestia “obiektywnej doskonałości" jakiejś wybranej terapii może mieć dla chorych jakikolwiek sens? Jeśli tak, powstaje wątpliwość co do możliwych przyczyn tego wyboru: Lekarz faworyzuje innych pacjentów, Lekarz nie ma środków na stosowanie doskonałych terapii, Lekarz prowadzi doświadczenia... Te odpowiedzi przekładają się na wizje Boga, z których każda niedomaga w jakimś żywotnym punkcie, zaprzeczając Jego miłości, wszechmocy, opatrzności... Zapytajmy się więc, czy rzeczywiście Bóg postawił przed nami zagadnienie dróg obiektywnie doskonałych?

MAGDALENA GUSIEW-CZUDŻAK (Wrocław)

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]