Szli krzycząc: „Polska! Polska!"

Premier Jarosław Kaczyński powiedział na Jasnej Górze do zwolenników Tadeusza Rydzyka: "Dziś Polska jest tutaj" ("Gazeta Wyborcza" z 9 lipca 2007 r.). Nie słucham Radia Maryja, nie oglądam Telewizji Trwam, nie byłem tamtego dnia w Częstochowie, ojciec dyrektor jest dla mnie raczej politykiem, któremu nie ufam, niż charyzmatycznym duchownym. Czy to znaczy, że nie ma dla mnie miejsca w tej Polsce, o której mówił premier? Czy to znaczy, że nie ma w tej Polsce miejsca dla tych wszystkich, którzy myślą inaczej niż zwolennicy ojca Rydzyka?
Czyta się kilka minut

Gest wskazywania, gdzie jest prawdziwa Polska (i wykluczania tych, którzy nie są prawdziwymi Polakami), zrodził się w czasach niewoli i wtedy wiele znaczył. Dzisiaj jest to gest znaczący niewiele. Ilekroć widzę ten gest, ilekroć słyszę towarzyszące mu słowa, tylekroć przypominam sobie napisane dawno temu wersy Juliusza Słowackiego:

Szli krzycząc: "Polska! Polska!" - wtem jednego razu

Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;

Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,

Szli dalej krzycząc: "Boże! ojczyzna! ojczyzna".

Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,

Spojrzał na te krzyczące i zapytał: "Jaka?".

A potem przypominają mi się jeszcze słowa Konrada z "Wyzwolenia" Stanisława Wyspiańskiego: "A co jest mi wstrętne i nieznośne, to jest to robienie Polski na każdym kroku i codziennie. To manifestowanie polskości. Bo to wygląda, jakby Polski nie było, Polaków nie było... Jakby ziemi nawet nie było polskiej...".

Być może należałoby sobie te słowa przypomnieć, zanim zacznie się kolejny raz wskazywać, gdzie jest Polska.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2007