Szczyt przywódców w Mołdawii. Ramię w ramię

Spotkanie liderów europejskich odbyło się 30 km od granicy separatystycznego Naddniestrza, której strzegą też rosyjscy żołnierze, oraz 50 km od granicy ukraińskiej. To sygnał dla Kremla, który nadal uważa Mołdawię za część swojej strefy wpływów.
Czyta się kilka minut
 / DOGUKAN KESKINKILIC / AFP / EAST NEWS
/ DOGUKAN KESKINKILIC / AFP / EAST NEWS

Prawie wszyscy przywódcy krajów Europy przybyli do Mołdawii w piątek 1 czerwca. Prawie, bo zabrakło liderów Białorusi i Rosji, które nie zostały zaproszone do Europejskiej Wspólnoty Politycznej, i prezydenta Turcji, którego zatrzymały reelekcyjne obowiązki.

Był to drugi szczyt formatu zainicjowanego w maju 2022 r. przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Dialog w ramach EWP ma skupiać się na europejskim bezpieczeństwie i energetyce. Ma to być format, dla którego pokój i stabilność są ważniejsze niż różnice polityczne. Bez wyrazistych bieżących celów i bez biurokracji, za to z rozmowami w dobrej atmosferze i fotografią „wielkiej europejskiej rodziny” na zakończenie. Niektórym przypomina to XIX-wieczny model dyplomacji. Krytycy mówią o efemeryczności i dublowaniu istniejących instytucji, jednak coraz częściej słychać też, że to coś, czego Europa dziś potrzebuje.

Na mołdawskim szczycie nie zabrakło poruszających momentów i ważnych deklaracji. Do pierwszych należało zwłaszcza przybycie Wołodymyra Zełenskiego. Na inicjującym spotkanie wspólnym wystąpieniu z prezydentką Mołdawii Maią Sandu liderzy dwóch państw posowieckich, które kandydują do Unii, ogłosili, że są „gotowi iść razem, ramię w ramię”.

Duże wrażenie wywarł zwrot w retoryce prezydenta Francji, który w przededniu spotkania powiedział, że Zachód musi dać Ukrainie „konkretne i wiarygodne” gwarancje bezpieczeństwa. Zełenski wprost stwierdził, że Ukraina oczekuje takich gwarancji i „jasnego zaproszenia” do członkostwa w NATO. Bez wątpienia będzie to gorący temat przed lipcowym szczytem Sojuszu w Wilnie. Wysoką temperaturę gwarantuje kanclerz Olaf Scholz, według którego kwestia gwarancji bezpieczeństwa powinna zostać rozstrzygnięta dopiero po zakończeniu wojny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Posowiecka stolica Europy