Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Syria: cicha krew

Syria: cicha krew

26.02.2018
Czyta się kilka minut
Ze strzępów informacji można odtworzyć przebieg zdarzeń.
Zdjęcie wykonane podczas nalotu w nocy z 7 na 8 lutego 2018 r. W kółku – spadająca rakieta, trzy czarne plamy na prawo od celownika to ludzie. WWW.DVIDSHUB.NET
N

Na początku lutego siły Asada przy wsparciu firmy militarnej z Rosji (Grupy Wagnera) zaatakowały pod Dair az-­Zaur ­Syryjskie Siły Demokratyczne, popierane przez USA. Amerykanie powiadomili Rosjan o zamiarze odparcia ataku. Rosyjscy doradcy mieli odpowiedzieć, że nie ma tam rosyjskich wojsk. Przez kilka godzin Amerykanie bombardowali atakujących. Zginęło kilkunastu, kilkudziesięciu lub nawet kilkuset „wagnerowców”. Po czym zapadło milczenie.

Rosyjskie czynniki oficjalne zaraz zastrzegły, że rosyjska armia nie miała z tym nic wspólnego. W ruch poszły narzędzia dezinformacyjne. Ale w sieci, a potem w prasie z USA zaczęły się pojawiać wieści o stratach Grupy Wagnera. Moskwa zachowała spokój: nawet jeśli ktoś zginął, był tam na własne życzenie. „Ich-tam-niet” (ich tam nie ma): to klasyczny komunikat Kremla, gdy na jaw wychodzi obecność Rosjan tam, gdzie nie powinno ich być. Putin dla potrzeb kampanii wyborczej ogłosił, że rosyjska armia w Syrii już zwyciężyła i się wycofuje. Jatka pod Dair az-Zaur podważa ten przekaz i godzi w wizerunek prezydenta.

Incydent ten jeszcze zaognia napięte stosunki Rosja–USA. Choć na jaw wychodzą nowe niewygodne szczegóły, Kreml próbuje przeczekać i przed wyborami zamieść sprawę pod dywan. Tylko czy to się uda? ℗©

Czytaj także: Marcin Żyła: Tragedia Ghuty

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Od 1992 r. związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]