Ładowanie...
Na zlecenie Putina: prawdziwa historia Grupy Wagnera

Firmowy styl rządów Władimira Putina to działania hybrydowe. Za fasadą organów państwa działają zakulisowo grupy realizujące zadania władz. Kreml się do nich nie przyznaje – albo przyznaje po fakcie.
Jeśli nie wypada dokądś skierować armii, a w pilnych interesach trzeba użyć kałasznikowa, wysyła się członków Grupy Wagnera. Działają także w Ukrainie. Kim są i skąd się wzięli? I czy są już w stanie zagrozić samemu Kremlowi?
Tak powstała „firma”
Cofnijmy się do początku tej historii. Grudzień 2016 roku. Sala Gieorgijewska na Kremlu. Trwa przyjęcie z okazji Dnia Bohaterów Ojczyzny połączone z wręczaniem orderów za zasługi bojowe. Jednym z uczestników jest łysawy mężczyzna o zaciętych, wąskich ustach, którego dziennikarze petersburskiej gazety „Fontanka” zidentyfikowali jako Dmitrija Utkina, pseudonim „Wagner”, czterokrotnego kawalera Orderu Męstwa.
Jego...
DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!
Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!
Masz już konto? Zaloguj się
Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Napisz do nas
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.
Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!
Podobne teksty
Newsletter
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]