Reklama

Święte oburzenie, nieświęte słowa

Święte oburzenie, nieświęte słowa

06.03.2006
Czyta się kilka minut
Nie do pomyślenia jest, by jakikolwiek sąd przyznał rację mordercy żądającemu odszkodowania za straty moralne poniesione przezeń z powodu słów wypowiedzianych pod jego adresem przez rodziców ofiary. Dlatego zrozumiałe jest oburzenie osób reagujących na wieść o samym mającym się rozpocząć w tej sprawie procesie.
A

A jednak tutaj właśnie trzeba potknąć się o granicę, która jest nie do przekroczenia: fakt, że nawet najgorszy zbrodniarz nie przestaje być człowiekiem i zachowuje swoje podstawowe prawa wynikłe z tego człowieczeństwa. Doradca Rzecznika Praw Obywatelskich Krzysztof Orszagh, komentując perspektywę procesu w słowach ostatecznej pogardy i odmawiając skazanemu wszelkiej godności, a nawet człowieczeństwa ("ludzkie szambo", "fekalia, które trzeba usunąć"), granicę tę przekroczył. Dr Janusz Kochanowski wyraził to bez ogródek, Krzysztof Orszagh zgłosił dymisję, choć pozostał niewzruszony w swoich racjach. Wydarzenie toruńskie ma wymiar "rekolekcji w pigułce": raz jeszcze uprzytamnia w sposób wstrząsający, jak głęboko tkwi zło w człowieku, ale też każe zapytać, czym będzie nasze chrześcijaństwo, gdy rozgrzeszymy się z wykluczania kogokolwiek z rodziny ludzkiej.

928

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]