Święte oburzenie, nieświęte słowa

Nie do pomyślenia jest, by jakikolwiek sąd przyznał rację mordercy żądającemu odszkodowania za straty moralne poniesione przezeń z powodu słów wypowiedzianych pod jego adresem przez rodziców ofiary. Dlatego zrozumiałe jest oburzenie osób reagujących na wieść o samym mającym się rozpocząć w tej sprawie procesie.
Czyta się kilka minut

A jednak tutaj właśnie trzeba potknąć się o granicę, która jest nie do przekroczenia: fakt, że nawet najgorszy zbrodniarz nie przestaje być człowiekiem i zachowuje swoje podstawowe prawa wynikłe z tego człowieczeństwa. Doradca Rzecznika Praw Obywatelskich Krzysztof Orszagh, komentując perspektywę procesu w słowach ostatecznej pogardy i odmawiając skazanemu wszelkiej godności, a nawet człowieczeństwa ("ludzkie szambo", "fekalia, które trzeba usunąć"), granicę tę przekroczył. Dr Janusz Kochanowski wyraził to bez ogródek, Krzysztof Orszagh zgłosił dymisję, choć pozostał niewzruszony w swoich racjach. Wydarzenie toruńskie ma wymiar "rekolekcji w pigułce": raz jeszcze uprzytamnia w sposób wstrząsający, jak głęboko tkwi zło w człowieku, ale też każe zapytać, czym będzie nasze chrześcijaństwo, gdy rozgrzeszymy się z wykluczania kogokolwiek z rodziny ludzkiej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2006