Światło świecy

Tedy wszystek lud widząc gromy i błyskawice, i głosy trąb, i górę kurzącą się, to widząc ludzie cofnęli się, zadrżeli (tego słowa, o dziwo, nie ma w polskich przekładach – przyp. PŚ ), i stanęli z daleka”.
Czyta się kilka minut
Fot. Grażyna Makara /
Fot. Grażyna Makara /

Izrael, jak czytamy, „widział”, co wedle mistyków oznacza, że poznał pełnię prawdy. Lud przekroczył swoją kondycję, stał się bezgrzeszny. Znalazł się w stanie czystości. Ludzie byli niczym Adam w raju. Oczyścili się z wężowej trucizny, a dusze ich wykąpały się w niebiańskim świetle stworzenia. Pojęli wszystkie, nawet najbardziej mroczne tajemnice Boskich słów. I ta jasność widzenia – zapowiadał autor Księgi Zohar – nie wróci aż po czasy mesjańskie. Wtedy, jak czytamy w Księdze Izajasza, zobaczą, oko w oko, Pana powracającego na Syjon (52, 8).

Lud zadrżał. Komentatorzy do tego słowa mają zadziwiające uwagi. Drżenie przypomina wszak kiwanie się, pochylanie w przód i w bok przy modlitwie w tradycyjnych synagogach. Już nawet Mahomet w 600 r. upominał wiernych, by nie kiwali się w modlitwie w tę i z powrotem, jak ówcześni Żydzi. Wielki poeta żydowski z Hiszpanii Juda Halewi (XII wiek) daje takie wyjaśnienie dziwnego obyczaju: wtedy, gdy brakowało ksiąg, wielu mężów czytało pospołu jedną. Gdy jeden się nad nią pochylał, inni czekali, kiwając się na boki. I tak narodził się pewien nawyk, który inni z czasem zaczęli przejmować. W XIII-wiecznej Księdze Zohar czytamy: „Dlaczego żaden lud na ziemi się nie kiwa, a czynią to jedynie Żydzi? Dusze Izraela wywodzą się ze Świętej Lampy [Boga] (...) gdy Żyd wymawia jedno słowo Tory (...) światło w jego duszy się rozjaśnia i kiwa się w tę i z powrotem jak światło świecy”.

Żydzi kiwają się też przy modlitwie, co znajduje podobno uzasadnienie w Psalmie 35, gdzie powiedziane jest: „tedy wszystkie kości moje rzekną”, czyli modlący się całym swoim jestestwem, również ciałem, powinien oznajmiać, że z Bogiem gada. To dopiero ukazuje intensywność naszych doznań religijnych. XIX-wieczni rabini wspominali nawet o potrzebie gimnastyki. Żydzi jej wtedy bardzo potrzebowali i taki rytmiczny ruch ciała był rodzajem fizycznego ćwiczenia.
Dzisiaj w polskich bożnicach nie spotka się kiwających żydów. Wszyscy stoją grzecznie i posłusznie bez zbędnych ruchów, bez głośnych szeptów, bez komentarzy bieżą za swoim chazanem (kantorem), powtarzając jego ruchy i melodie.

Bóg po oznajmieniu swych nakazów zaprosił Mojżesza do ciemnej mgły, gdzie sam przebywał. Raszi powiadał, że prorok musiał przejść przez trzy strefy: po prostu ciemności, chmury i przez głęboką ciemność. A ta ostatnia ciemność otacza Tron Niebiański, bo jak uczy Psalm: „On uczynił ciemność swoim ukryciem, około siebie namiot swój z ciemnych wód i z gęstych obłoków” (Ps 18). Aby dotrzeć do swego Pana, Mojżesz musiał w ową ciemność wkroczyć. (Iluż chrześcijańskich mistyków pisało o mistycznej nocy?) Podobnie czynimy odmawiając modlitwę Osiemnastu Błogosławieństw (Amida), może najważniejszą modlitwę żydowską. Nim ją wypowiemy, trzeba uczynić trzy kroki do przodu i trzy do tyłu, a te trzy kroki odpowiadają trzem poziomom mistycznego wtajemniczenia proroka Mojżesza. Potem się zatrzymujemy i kiwając, pochylając raz po raz w niskim ukłonie, w milczeniu i drżeniu, wypowiadamy słowa dziękczynienia. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2015