Meandry Tory

Adonaj skrył w chmurach i ogniu swego proroka, by chwilę później bardzo rzeczowo wyjaśnić mu, jak ma zbudować Arkę Przymierza, po hebrajsku zwaną Miszkan.
Czyta się kilka minut
Paweł Śpiewak / / Fot. Grażyna Makara
Paweł Śpiewak / / Fot. Grażyna Makara

​Dowiadujemy się, ile ma użyć złota. Dużo jest o drewnie, jedwabiach, miedzi, srebrze. Najwięcej o cherubach oraz siedmioramiennej lampie, czyli menorze. Po opisie mistycznej drogi wstępowania na wysokość Boskiego tronu następuje fragment tekstu zrozumiały z pewnością dla sprawnego rzemieślnika. Uderza jego precyzja i szczegółowość. Pan Bóg zna się na rzeczy i z metrem w ręku wymierza wielkości stołu i szerokość namiotu. Interpretatorzy Tory natrafiają na bardzo poważny problem. Wszystko wskazuje na to, że duże fragmenty Księgi nie są zapisane chronologicznie. Był o tym przekonany wielki Raszi, francuski komentator Tory. Opis Miszkan następuje, jego zdaniem, przed sceną ze złotym cielcem, acz w istocie nakaz zbudowania Arki został wydany później, już po wielkiej katastrofie duchowej Izraelitów. O takiej kolejności wydarzeń są przekonani również autorzy midraszy.

W jednym z nich czytamy, że słowa o sanktuarium padły w Jom Kippur (dniu oczyszczenia; w tym wypadku zmycia grzechu złotego cielca).W Księdze Przysłów czytamy: „jeślibyś zważyć chciał ścieżkę żywota jej, niepewne są drogi jej, nie poznasz ich” (5, 6). Wiedza nasza meandruje, meandrują również ścieżki Tory i ścieżki poznania. Mojżesz – jak pisał autor midrasza – wstąpił na górę szóstego dnia miesiąca Siwan i przebywał tam 40 dni i nocy. I potem jeszcze kolejne 40 dni, i znów dni 40. Razem dni 120. A między 6 Siwan i Jom Kippur jest właśnie 120 dni. Dzięki tabernakulum z pomocą złota został zdjęty z Izraelitów grzech złotego cielca. Wszak Bóg powiedział w Księdze Jeremiasza: „Tedyć zdrowie przywrócę i od ran uleczę cię”. I te słowa odnoszą się właśnie do Żydów, ich przewin. Mówią o skrusze i wybaczaniu. Wynika z tego, że złoty cielec powstał w dniu, w którym Mojżesz schodził po raz pierwszy z góry, a instrukcje dotyczące budowania Bożego przybytku zostały dane 80 dni później. Tyle midrasz i liczni egzegeci.

Można więc powiedzieć, że pomysł budowy Arki jest odpowiedzią i reakcją Boga na słabość ludzi. Oni potrzebowali jakiegoś widocznego, fizycznego śladu Boskiej obecności. Nie sposób było żyć i wierzyć w Najwyższego skrytego w chmurach. Zamieniał się w abstrakcję. Zbyt oddalony i trudny był dla nas do pojęcia i doświadczenia. Potrzebowaliśmy i potrzebujemy czegoś, by się temu kłaniać i przez to czcić Tego, którego obrazu czynić nam nie wolno. Miszkan był i pozostaje sposobem na unaocznienie Boskiej Obecności. Ramban – Nahmanides – dodaje, że świątnica (piękne słowo z dawnego przekładu Tory) jest swoistą górą Synaj, którą można było wziąć w drogę. Żydzi brali ze sobą na dalszą wędrówkę ogień objawienia, głos Najwyższego, Jego chwałę. To było przypomnienie tego, co zdarzyło się u stóp góry na pustyni. Ale przypomina świątnica nie tylko o tym, co Boskie, ale też o transformacji, która dokonała się we wszystkich Żydach i ich duszach. Byli niczym prozelici. Otrzymali nakazy, stali się partnerami przymierza. Odtąd mieli nieść z sobą pamięć o sobie w stanie najwyższego mistycznego uniesienia. Pamięć, która była i jest po dziś dzień największym wyzwaniem. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2015