Tak przynajmniej twierdzi zespół Masanoriego Kohdy z Uniwersytetu w Osace w artykule udostępnionym w serwisie „BioRxiv” (czyli jeszcze przed jego publikacją w recenzowanym czasopiśmie). Wcześniej tę samą zdolność zidentyfikowano, oprócz ludzi, tylko u kilku gatunków ssaków i ptaków.
Najpierw wargatki zaznajomiono z działaniem lustra – większość osobników początkowo reagowała na swoje odbicie agresywnie. Następnie nałożono im nad oczami niewielką ilość kolorowego lub bezbarwnego żelu i obserwowano, czy zachowanie rybek zmieni się, gdy spojrzą w lustro. Autorzy piszą, że faktycznie tak się stało – osobniki z kolorową plamką zaczęły wykonywać ruchy charakterystyczne dla pozbywania się pasożytów z własnego ciała.
Obiekt badań wytypowany został nieprzypadkowo – ten gatunek żywi się pasożytami żerującymi na skórze większych ryb, co wymaga umiejętności społecznych oraz – co ważne ze względu na procedurę „testu lustra” – wyostrzonego wzroku. Wygląda na to, że albo wargatek to bardziej wyjątkowa ryba, niż sądziliśmy, albo rozpoznawanie się w lustrze to nie aż tak wyjątkowa umiejętność, jak twierdzi wielu kognitywistów. Nie ujmując niczego wargatkom – może już czas przestać tak się ekscytować testem lustra? ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















