W lipcowo-sierpniowym dodatku "Książki w Tygodniku" ("TP" nr 32/06), w recenzji książki Hanny Krall "Król kier znów na wylocie" (nota "Gdyby nie..." w mojej rubryce "Lektury Pobożne"), gdy mowa o zapłacie za zamówioną pracę, Hanna Krall wymienia sumę równą cenie dwóch biletów do Kanady. Uzasadnia to tym, że w Kanadzie mieszka jej córka i wnuk - emigranci, a bilet (dla Autorki i jej męża, wtedy jeszcze obywateli PRL-u) nie jest tani. Redaktor tekstu dopisał po słowach "córka i wnuk" imię Izoldy, czyli zleceniodawczyni pracy i bohaterki recenzowanej książki, gdy tymczasem chodzi o córkę i wnuka Hanny Krall.
Ks. ADAM BONIECKI
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














