Reklama

Sprawa lotu MH17, pięć lat później

Sprawa lotu MH17, pięć lat później

16.07.2019
Czyta się kilka minut
Służba bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała niejakiego Wołodymyra Cemacha.
N

Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że stało się to w mieście Śnieżne na obszarze samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL). Cemach został ogłuszony i – na podstawie podrobionych dokumentów – przewieziony na wózku inwalidzkim, jako osoba rzekomo sparaliżowana, na tereny kontrolowane przez Ukrainę. SBU zanotowała spektakularny sukces, a ukraiński wymiar sprawiedliwości zyskał podejrzanego i zarazem cennego świadka w sprawie zestrzelenia nad Donbasem 17 lipca 2014 r. boeinga Malaysia Airlines z 298 osobami na pokładzie. Cemach był bowiem wówczas szefem obrony przeciwlotniczej DRL. Teraz jest przesłuchiwany, w nieznanym miejscu.

Do akcji SBU doszło niedługo po tym, jak międzynarodowy zespół śledczy, badający sprawę lotu MH17, przedstawił zarzuty trzem Rosjanom i Ukraińcowi. Są podejrzani o przetransportowanie z Rosji wyrzutni rakietowej Buk, z której zestrzelono boeinga. Co więcej, śledczy poinformowali, że mają dowody, iż Moskwa z premedytacją dostarczyła tę broń. Od katastrofy mija właśnie pięć lat, jednak od początku było jasne, że to Rosja ponosi za nią odpowiedzialność. Mimo że znamy coraz więcej szczegółów tego, co się stało, Kreml wbrew oczywistym faktom i zdrowemu rozsądkowi odrzuca oskarżenia, uznając je za „całkowicie gołosłowne”. ©

Czytaj także: Wojciech Pięciak: MH17: teoria prowokacji

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]