Reklama

Śmierć noblisty

Śmierć noblisty

18.07.2017
Czyta się kilka minut
W strzeżonym przez funkcjonariuszy bezpieki szpitalu w Shenyang zmarł Liu Xiaobo – chiński pisarz, obrońca praw człowieka, więzień polityczny, laureat pokojowego Nobla w 2010 r.
ALEX HOFFORD / EPA / PAP
G

Gdy wiosną 1989 r. rozpoczęły się w Pekinie protesty studenckie, miał 33 lata i wykładał na amerykańskiej Columbii; wrócił do kraju, by wziąć w nich udział. Po masakrze na placu Tiananmen aresztowany, zwolniony w styczniu 1991 r., w latach 90. jeszcze dwukrotnie trafiał do więzienia lub obozu pracy. W latach 2003-07 był prezesem Niezależnego Chińskiego Centrum PEN Clubu. W 2008 r. współtworzył Kartę ‘08 – manifest wzywający w 19 punktach do reform i demokratyzacji, wzorowany na czechosłowackiej Karcie ‘77. Rezultatem było ponowne aresztowanie i 11-letni wyrok w grudniu 2009 r. Przyznana w roku następnym Nagroda Nobla nie poprawiła jego sytuacji: ani jemu, ani trzymanej w areszcie domowym jego żonie, poetce i malarce Liu Xia, nie zezwolono na wyjazd do Oslo. Naciski Pekinu sprawiły, że dyplomaci niektórych państw (w tym Rosji) zbojkotowali noblowską uroczystość, a mimo międzynarodowych protestów pisarzy, polityków i aktywistów (w tym Václava Havla) Liu Xiaobo pozostał w więzieniu. W maju 2017 r. zdiagnozowano u niego raka wątroby: przewieziono go do szpitala i dopuszczono do niego zagranicznych lekarzy, nie pozwolono jednak na wyjazd z Chin. Po śmierci Liu jego ciało poddano kremacji, a prochy wrzucono do morza.

Poprzednim laureatem pokojowego Nobla, który otrzymał tę nagrodę jako więzień i nie mógł jej odebrać, był niemiecki publicysta i pacyfista Carl von Ossietzky, osadzony w obozie koncentracyjnym tuż po pożarze Reichstagu, nagrodzony w 1935 r., zmarły trzy lata później na gruźlicę w więziennym szpitalu. ©℗

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]