Śmierć dyktatora

Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Il, nie żyje: ta wiadomość postawiła na nogi nie tylko sąsiednią Koreę Południową i nie tylko Azję, ale też świat.
Czyta się kilka minut

Korea Północna to najbardziej zamknięta i ponura dyktatura współczesnego świata, uzbrojona po zęby: nie tylko dysponuje jedną z największych konwencjonalnych armii, ale prawdopodobnie posiada też niewielki arsenał jądrowy. Ten ultrakomunistyczny, stalinowsko--maoistowski skansen położony jest w sercu najbardziej dynamicznego regionu gospodarczego naszej planety, na przecięciu interesów potężnych mocarstw: Chin, USA, Japonii i Rosji oraz dynamicznej, silnej gospodarczo Korei Południowej.

To wszystko sprawia, że śmierć dyktatora z Phenianu jest naturalnym powodem do niepokoju o przyszłość i Korei Północnej, i regionu. Pytanie pierwsze brzmi: w jakim stopniu nowy dyktator Kim Dżon Un, syn zmarłego, skonsoliduje wokół siebie najważniejsze osoby w państwie i zapewni sobie lojalność armii, która stanowi kościec państwa (wzorem komunistycznych Chin po śmierci Mao Tse Tunga, kluczowe stanowisko w systemie dyktatury to przewodnictwo tzw. komitetu wojskowego państwa). Są też inne pytania: czy Korea Północna nadal będzie wynędzniałą i morderczą utopią, trwającą tylko dzięki protekcji Pekinu i sile odstraszania militarnego, czy rozpocznie reformy gospodarcze, jakie od lat wprowadzają Chiny i Wietnam.

Warto też pamiętać, że ani Korea Południowa, ani USA czy Japonia nie będą inspirować szybkiego upadku Północnej Korei. Pomijając już fakt, że dla Chin powstanie prozachodniej zjednoczonej Korei byłoby trudne do zaakceptowania - to zwłaszcza doświadczenie zjednoczenia Niemiec pokazuje, iż zintegrowanie komunistycznej NRD w organizmie Republiki Federalnej było niewinnym spacerkiem w porównaniu z finansowymi (i politycznymi) kosztami hipotetycznego połączenia dwóch państw koreańskich.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 52/2011