Słuchajcie Franciszka

Nauczanie moralne Kościoła staje w tym punkcie wobec pewnego zakłopotania: piąte czy szóste przykazanie? Bronić życia czy tego, by akt seksualny był otwarty na życie? – odpowiedział Franciszek na pytanie o prezerwatywy w kontekście AIDS.
Czyta się kilka minut
Artur Sporniak / / Fot. Grażyna Makara
Artur Sporniak / / Fot. Grażyna Makara

Pytanie o prezerwatywy musiało prędzej czy później paść w kontekście wizyty papieża w Afryce. Franciszek spodziewał się go. Podczas konferencji zorganizowanej w samolocie w drodze powrotnej do Rzymu zdawał sobie sprawę, że gdyby odpowiedział: „Tak, już czas moralnie usprawiedliwić użycie prezerwatywy jako profilaktykę przed AIDS”, wywołałby trzęsienie ziemi – media ogłosiłyby, że Kościół zmienia swoje nauczanie. Gdyby natomiast odpowiedział podobnie, jak robią to podręczniki katolickiej etyki seksualnej: „Nie, nie wolno używać prezerwatyw bez względu na dramatyczny kontekst, gdyż od ogólnych norm nie ma wyjątków”, zadowoliłby pewnie konserwatywnych moralistów, ale dziennikarze wykorzystywaliby tę odpowiedź jako okazję do oskarżenia Kościoła o brak empatii wobec cierpienia.

Pytanie o prezerwatywy i AIDS stanowi zatem pułapkę podobną do tych, jakie faryzeusze zastawiali na Jezusa, i papież to podobieństwo wykorzystał: „To pytanie przywodzi na myśl pytanie, które kiedyś postawiono Jezusowi: »Powiedz Mistrzu, czy godzi się uzdrawiać w szabat?«”. Zwrócił uwagę, że trzeba patrzeć szeroko, a nie wąsko, a wtedy dostrzeże się o wiele poważniejsze problemy: niedożywienie, wyzysk, pracę niewolniczą, brak wody pitnej, wojny, zanieczyszczenie środowiska. „Powiem ludzkości: czyńcie sprawiedliwość, a kiedy wszyscy zostaną uzdrowieni, kiedy nie będzie niesprawiedliwości na tym świecie, będziemy mogli rozmawiać o szabacie” – zadeklarował Franciszek.

Czy ta odpowiedź nie oznacza, że obrona życia jest konkretnym i niecierpiącym zwłoki obowiązkiem, o wiele poważniejszym niż enigmatyczny i trudno zrozumiały wymóg „otwartości na życie” każdego aktu seksualnego? ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2015