Reklama

Słowo niebezpieczne

Słowo niebezpieczne

23.03.2003
Czyta się kilka minut
W

Wicepremier od spraw finansów pochwalił się niedawno w telewizji, że swój program naprawy finansów publicznych zaprezentował m.in. księdzu prymasowi, ponieważ jedną z najważniejszych cech tego programu jest to, iż jest on sprawiedliwy. Słowa tego użył parokrotnie i z naciskiem. Spytajmy więc, czy to prawda i co to właściwie znaczy. Bo faktycznie, w odniesieniu do spraw finansowych - i tych, które państwo świadczy obywatelom, i tych, które z kolei na nich nakłada jako haracz należny sobie, cecha sprawiedliwości jest chyba najważniejsza i najmocniej przekonująca. A przecież równocześnie to słowo-pułapka.

To przecież wiemy z praktyki: nie ma świadczeń państwa, które uznane by były za nadmierne, zbyt hojne, niepotrzebnie przyznane. Jeśli mnie dotyczą, wszystkie są sprawiedliwe, jeśli się o nie staram, staram się sprawiedliwie. Niesprawiedliwe to tylko te, które mnie ominęły. I nie...

4812

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]