Śledcze komisje wyborcze

Komentatorzy przynajmniej w jednym się zgodzili: Sejmowe Komisje Śledcze (i ta ds. prywatyzacji PZU, i ta ds. PKN Orlen) dawno już zapomniały, nad czym miały pracować i co w rezultacie wyjaśnić. Po prostu obie komisje włączyły się w kampanię wyborczą korzystając skwapliwie z faktu, że Sojusz Lewicy Demokratycznej przestał być w praktyce w nich reprezentowany.
Czyta się kilka minut

Można więc było urządzić polowanie na “czerwonego" bez względu na to, czy ma to jakikolwiek merytoryczny związek z celami postawionymi Komisjom Śledczym przez Sejm. Chodziło więc głównie o to, by w pamięci obywateli (czytaj: wyborców) pozostało, że to Aleksander Kwaśniewski chciał sprzedać Rosjanom PKN Orlen, że Marek Belka chciał niekorzystnie sprzedać PZU, a Włodzimierz Cimoszewicz w podejrzany sposób sprzedał (co prawda swoje i córki) akcje Orlenu.

Dowody na to wszystko są dotychczas bardziej niż wątpliwe. Cóż jednak poradzić, jeśli nawet były szef polskiego kontrwywiadu zdaje się brać na poważnie kserokopię czegoś napisanego ręką oskarżycielki, a sygnowanego nie podpisem, lecz pieczątką z faksymile podpisu jej ówczesnego szefa? Cóż poradzić, jeśli wiceprzewodniczący orlenowskiej Komisji Śledczej przekazuje mediom informacje, które komisja mogłaby ewentualnie uzyskać w przyszłości po przesłuchaniu świadka?

Szaleństwo się wzmaga, a główni aktorzy zapominają, że w takiej sytuacji nikt tak naprawdę nie wygrywa, lecz tracą wszyscy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2005