Reklama

Skąd się wzięły koty

Skąd się wzięły koty

17.07.2020
Czyta się kilka minut
Jeszcze do niedawna niewiele wiedzieliśmy o dziejach udomowienia kotów. Ile możemy odkryć dzięki liczącej około sześciu tysięcy lat kostce, znalezionej tu, w Polsce? Dr Magdalena Krajcarz, archeozoolożka, opowiada o opublikowanych właśnie badaniach polskich naukowców, które do historii relacji kocio-ludzkich dopisują nowe, ważne fakty.
Choć blisko spokrewniony i bardzo podobny, żbik europejski nie jest przodkiem dzisiejszych kotów domowych. Na zdjęciu żbik – rezydent parku narodowego Thayatal, Dolna Austria, 2017 r. / fot. Michał Kuźmiński
Choć blisko spokrewniony i bardzo podobny, żbik europejski nie jest przodkiem dzisiejszych kotów domowych. Na zdjęciu żbik – rezydent parku narodowego Thayatal, Dolna Austria, 2017 r. / fot. Michał Kuźmiński

Posłuchaj

N

Na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Proceedings of the National Academy of Sciences” ukazały się właśnie wnioski z badań interdyscyplinarnego zespołu, który zajmował się najstarszymi kocimi szczątkami odkrytymi w neolitycznych pokładach archeologicznych w Polsce. Szczątki te, datowane na 4,200 – 2,300 lat p.n.e. okazały się pochodzić od żbika afrykańskiego, zwanego też kotem nubijskim. Dziś wiemy, że od gatunku tego pochodzą wszystkie koty świata. Skąd ten dziki kot wziął się na terenach dzisiejszej Polski? I jak sprawdzić, na podstawie drobnych kości sprzed sześciu tysięcy lat, jakie były relacje tego dzikiego kota z ówczesnymi ludźmi – w czasach stanowiących zaranie naszej cywilizacji?

Kot nubijski / fot. Sonelle / Wikimedia Commons
Kot nubijski / fot. Sonelle / Wikimedia Commons

Gościem tego odcinka Podkastu Powszechnego jest dr Magdalena Krajcarz, archeozoolożka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, pierwsza autorka artykułu w PNAS.

Muzyka: Kevin MacLeod, Sneaky Snitch / filmmusic.io na licencji CC-BY

pobierz RSS Słuchaj w iTunes Słuchaj w Google Podcasts Słuchaj w Spotify Lecton

PODKAST POWSZECHNY

Oficjalny podkast „Tygodnika Powszechnego”: rozmowy, tematy, kraj, świat, wiara i kultura, nauka i zmysły. Poważnie, a czasem mniej poważnie.

Weź, słuchaj!

Wszystkie odcinki »

Współwydawcą Podkastu Powszechnego jest Fundacja Tygodnika Powszechnego

Współpraca:


https://audiodelic.pl/

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To jest kot nubijski? Toz to moja Lukrecja!

Jak przyjemnie posłuchać mądrej i ciekawej rozmowy! Dwa pytania/refleksje. 1) Luka w zapisie kopalnym pomiędzy neolitem a epoką rzymską dotyczy pozostałości kota - nubijskiego czy domowego (jak zwał, tak zwał). A co z ogólnymi zmianami środowiska? Czy rewolucja neolityczna z towarzyszącymi jej zjawiskami, zwłaszcza wylesieniem i pojawieniem się dużych populacji gryzoni, cofnęła się jakoś na tych obszarach? Jeśli nie, to czemu znikł "proto-kot", czy to przez wymarcie, czy rozpuściwszy się w puli genetycznej żbika europejskiego? Przecież jego udomowienie w sensie świadomego udzielania mu protekcji przez prehistorycznych rolników nie jest potrzebne do przetrwania, o czym świadczy trwała obecność myszy, nie bez kozery zwanej po polsku domową. Wiemy, że nasze rodzime żbiki wsi ostatecznie nie polubiły, więc oba gatunki nie właziłyby sobie nawzajem w paradę. Jeśli natomiast skurczyły się czy znikły rolnicze osady i pola, a na opuszczone przez człowieka tereny wrócił las, to i kot nie miał tam co robić. Regres cywilizacyjny byłby wytłumaczeniem, ale zarazem jeszcze większą zagadką. Co na to archeologia? 2) Załóżmy, że zapis kopalny oddaje rzeczywisty przebieg historii kota domowego w Europie Środkowej, czyli kot synantropijny, ale jeszcze nie udomowiony, nie przetrwał, utrzymał się natomiast import pośredni z Egiptu via Rzym. Świadczyłoby to za tezą, że w procesie udomowienia transmisja kulturowa ma o wiele większe znaczenie od ewolucji naturalnej, tzn. "automatycznych" zmian relacji między gatunkami (w tym przypadku pomiędzy człowiekiem a kotem) w wyniku przekształceń środowiska. Dlatego wszystkie mruczki wywodzą się koniec końców z Egiptu, tak jak wszystkie historyczne, "ewolucyjnie" powstałe alfabety mają początek w piśmie protosynajskim. Czy pochodzenie wszystkich krów (owiec, świń, kur itp.) na świecie też da się prześledzić wstecz, aż do jednego, relatywnie niewielkiego obszaru, czy wręcz do jednej, pierwotnej pary?

Jak to się dzieje, ze koty we współczesnym Egipcie, a takze w Indiach (pytam o tereny, które znam) sa tak różne od naszych, srodkowo-europejskich mruczków? Mają długie nogi, są chude (rozumiem, ze w futrze za goraco) i długie, niesympatyczne pyszczki. Co innego koty na Islandii. Te sa olbrzymie i mają gęste, piękne futra. Czy współcześnie nie ma kocich wędrówek i krzyżówek?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz