Siła troskliwych ludzi

„TP” 35 / 2017

11.09.2017

Czyta się kilka minut

Z mieszanymi uczuciami przeczytaliśmy wywiad z prof. Januarym Weinerem. Z jednej strony bardzo cieszy fakt, że mówi się o zmianach klimatu. Jednak trafna diagnoza problemu nie idzie u Profesora w parze z remedium na to, jak nasza cywilizacja może wyjść z tej ślepej uliczki. Świadczy o tym stwierdzenie: „trzeba zapobiegać skutkom, a nie przyczynom” (zmiany klimatu), a także odpowiedź „nie sądzę” na pytanie, czy moglibyśmy zużywać mniej energii.

Stanowisko Profesora można streścić tak: „Jako ludzkość jesteśmy współodpowiedzialni za zmiany, ale nasze indywidualne decyzje nie mają praktycznie znaczenia. Nie ma więc sensu jakikolwiek osobisty wysiłek czy wyrzeczenia”. Ten pesymizm jest naszym zdaniem nieuprawniony, a obśmiewanie zrównoważonych wyborów konsumenckich („szczytna idea, będzie pan mógł spokojnie spojrzeć w lustro”) zupełnie nie na miejscu. Osoby podejmujące te wybory są bowiem i tak traktowane przez „trzeźwo myślącą większość” w najlepszym razie jako niegroźni szaleńcy.

Paradoks polega na tym, że to właśnie ci „szaleńcy” są jedynymi, którzy jasno i trzeźwo widzą, jak się rzeczy mają. Być może pesymizm bierze się z niewiary w masową zmianę nawyków. A jest ona możliwa, wystarczy stworzyć dla niej odpowiednie ramy i w tym procesie niebagatelną rolę odgrywają troskliwe jednostki. Rzecz jasna można w duchu wypowiedzi prof. Weinera uznać, że w kraju, w którym połowa emisji związana jest z produkcją prądu i ciepła z węgla, bardzo trudno jest znacząco zredukować własny ślad węglowy. Ale można działać na rzecz „zazieleniania” naszej energetyki przynajmniej w wariancie minimalnym – podczas wizyty w lokalu wyborczym. Politycy, którzy dzisiaj pomijają kwestię przemiany sektora węglowego, są po prostu nieodpowiedzialni. Jak do nich trafić? Robią to w imieniu społeczeństwa organizacje ekologiczne – warto je zatem wspierać. To może być wolontariat, wzięcie udziału w demonstracji czy podpisanie petycji. Taka zbiorowa presja ma sens. Zróbmy na początek tyle, ile można, bez przesadnych wyrzeczeń.

Oszczędzanie energii nie zawsze oznacza wydatki – w internecie znajdziemy setki porad, jak oszczędzać bez dodatkowych nakładów, np. odsłaniając grzejniki często przysłonięte meblami. Stosunkowo niewielkim nakładem jest wymiana oświetlenia w mieszkaniu na LED-owe czy zakup energooszczędnych urządzeń. Większe zmiany wymagają inwestycji. Siedem na dziesięć domów jednorodzinnych w Polsce jest ocieplonych słabo albo wcale. Dom pasywny jest droższy o kilka-kilkanaście procent, ale ten nakład szybko się zwróci.

Warto kupować mniej i rozważniej. Wyprodukowanie czegokolwiek wymaga energii, co oznacza dodatkowe emisje gazów cieplarnianych. Rozumny minimalizm ma wiele błogosławionych konsekwencji, nie tylko dla klimatu, ale też dla naszego portfela. Przeciętny Polak je prawie półtora kilograma mięsa tygodniowo. Nie jest to ani specjalnie zdrowe, ani ekologiczne, gdyż produkcja mięsa powoduje ogromne emisje gazów cieplarnianych. Być może warto zrobić konkretne postanowienie: mięso tylko raz-dwa razy w tygodniu? Albo zrezygnować z niego na jakiś czas? Po miesiącu może się okazać, że nowe nawyki wcale nie są dla nas wyrzeczeniem. Samochód i inne środki transportu są pożytecznym, a czasem nieodzownym narzędziem. Możemy używać ich roztropniej, czyli wtedy, gdy jest to naprawdę uzasadnione.

Miejmy odwagę działać. Możemy zainspirować zmianę w swojej rodzinie, wśród znajomych, sąsiadów. Nietrudno jest choćby zorganizować prelekcję na temat zmian klimatu w szkole, do której uczęszcza nasze dziecko. Możemy też wpłynąć na zmianę cateringu w firmie, w której pracujemy, albo nakłonić urzędników do uspokojenia ruchu samochodowego. Zależy od nas więcej, niż mogłoby się wydawać.

Mimo to, czasem będziemy się czuć osamotnieni i zniechęceni do działań. Pamiętajmy wówczas słowa, które przypisuje się brytyjskiej antropolożce kultury, Margaret Mead: „nigdy nie wątp, że mała grupa troskliwych ludzi może zmienić świat. Tak naprawdę, to jedyna rzecz, która go kiedykolwiek zmieniła”.

Dr Jakub Jędrak, Fizyk, Aktywista Antysmogowy
Marek Józefiak, Prawnik, Ekolog, Fundacja Greenpeace Polska

PS. Dla osób, które chcą obliczyć swój ślad ekologiczny, polecamy kalkulator dostępny pod adresem: http://ziemianarozdrozu.pl/kalkulator

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2017