Serialowe piętno

We wtorek 9 czerwca 6,6 mln Polaków obejrzało ostatni przed wakacyjną przerwą odcinek serialu „M jak miłość”.
Czyta się kilka minut

Co zobaczyli? Pożar domu Mostowiaków w Grabinie: podpalaczem był chory psychicznie, który miał już w swojej historii usiłowania zabójstwa i ucieczkę ze szpitala psychiatrycznego.

Najpopularniejszy w Polsce program telewizyjny nieraz wprowadzał ważne społecznie wątki, promując pozytywne postawy. Mógł przyczynić się też do poszerzenia tolerancji wobec rosnącej grupy chorych psychicznie. Bo, jak zauważył dr Andrzej Cechnicki, psychiatra od lat działający na rzecz społecznej akceptacji chorych psychicznie: „popularny serial kształtuje rzeczywistość poprzez kształtowanie wyobraźni”. Ale wyobrażenie chorych, kształtowane przez „M jak miłość”, jest zdecydowanie negatywne.

Oczywiście, zdarzają się chorzy, którzy – nieleczeni – mogą stanowić zagrożenie. Ale żeby skutecznie leczyć, trzeba odejść od stereotypów: to społeczne piętno sprawia, że cierpiący i ich rodziny nie zgłaszają się po pomoc. Warto jeszcze przytoczyć proste dane: chorzy psychicznie powodują mniej niż 1 proc. przestępstw, a osoby ze schizofrenią są przynajmniej 14 razy częściej ofiarami niż sprawcami przestępstw z użyciem przemocy.

Jeżeli telewizja publiczna ma realizować misję, to musi ją realizować także w telenowelach. A ich scenarzyści powinni pamiętać, że czasem od sensacji do stygmatyzacji jest bardzo blisko. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2015