Reklama

Schab ze śliwkami

24.09.2018
Czyta się kilka minut
O ile przez cały rok formy do ciast i większe garnki mogą się w moim domu kurzyć w najciemniejszych zakamarkach szafek, o tyle gdy nadchodzi jesień, w głowie włącza mi się tryb: „a może by tak zrobić coś dobrego do jedzenia?”.
I

I wtedy kruche ciasta ze śliwkami, wymyślne tarty, dynie w najróżniejszych wariantach, przetwory i inne amuse-bouche wychodzą z mojej kuchni w zastraszającym tempie, ku radości rodziny, nieprzywykłej za bardzo do mojej wielkiej aktywności za garami.

To oczywiście mija – wraz z nadejściem pierwszych mrozów odechciewa mi się być domową boginią, ale do tego czasu trwam w owym miłym przekonaniu, że nią jestem i że ognisko naszego domu hajcuje się mocno, jako te suche liście w jesiennych ogrodach.

A wszystko to – powiedzmy sobie szczerze – zdarzyło się po raz pierwszy nie za sprawą rodzinnych inklinacji (babcia moja Hanka kroić niewątpliwie lepiej umiała pacjentów niż warzywa na sałatkę, mama zaś gotowanie traktowała jak poeta Ojczyznę – czyli jak wielki obowiązek, co podobnie jak w przypadku miłości do Ojczyzny odbierało tej czynności pewną lekkością i pożądaną...

4859

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]