Reklama

Savoire-vivre, czyli rozmowa o niczym

Savoire-vivre, czyli rozmowa o niczym

16.12.2013
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie,
h

hej, kolęda, kolęda. Oczywiście na myśli mam nie naiwne piosneczki dla prostaków, lumpenproletariatu, wtórnych analfabetów i miłośników częstochowskich rymów o pastuchach albo różnistych odmianach rogacizny. Idzie mi o tzw. wizytę duszpasterską. Otóż w codziennym przeglądzie prasy, przygotowywanym przez Piekielny Wydział Propagandy i Zamroczenia Publicznego, dostałem link do arcyciekawego artykułu. Artykułu, który na swą stronę wstawiła jedna z nadwiślańskich parafii, a podpisem sygnował proboszcz. To pouczająca wielce instrukcja, jak w swoich skromnych progach przyjąć czcigodnego, dostojnego, wielebnego, przewielebnego, a może nawet i samego najprzewielebniejszego. Artykuł ponoć już nieco ocenzurowano, ale na szczęście nasz Piekielny Wydział zdołał skopiować tekst pierwotny. Uwaga! To nie wykwit talentu Twego stryjaszka, ale autentyk!
CYTAT PIERWSZY: Drzwi otwiera księdzu...

3927

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]