Rycerz pąsowej róży

Wybory prezydenckie w Gruzji wygrał Micheil Saakaszwili, przywódca “rewolucji róż". Otrzymał 85 proc. głosów przy 75-procentowej frekwencji. Gruzini pokładają w nowym prezydencie wielkie nadzieje na wyprowadzenie kraju z kryzysu gospodarczego, oczyszczenie sceny politycznej ze skorumpowanych urzędników, uspokojenie nastrojów separatystycznych w Abchazji, Osetii i Adżarii. Entuzjazm społeczny jest ogromny. Czy młody przywódca zdoła dobrze zagospodarować ten pozytywny kapitał?.
Czyta się kilka minut

Saakaszwili wiele naobiecywał podczas kampanii wyborczej, dzięki populistycznym hasłom zyskał poparcie wszystkich Gruzinów (nawet obalonego prezydenta Eduarda Szewardnadze). Teraz będzie mu trudno się z nich wywiązać - obietnicami nie ogrzeje i nie oświetli się mieszkań, nie napełni pustych garnków. Nowy lider Gruzji będzie musiał rozwiązać kwadraturę koła: zbliżyć się (jak zapowiadał) do Zachodu i zachować dobre stosunki z Moskwą. Rosja oficjalnie wypowiada okrągłe formułki o poparciu dla suwerennego wyboru Gruzinów, a z drugiej przypomina, że nie wycofa wojsk z baz na terytorium Gruzji. Nieoficjalnie zaś wspiera separatystów. Grudniowa wizyta p.o. prezydenta Nino Burdżanadze w Moskwie nie przyniosła przełomu - nie padły żadne zapewnienia o konstruktywnym rozwiązaniu problemów. Rosja podtrzymała przywileje wizowe dla separatystycznych prowincji (Abchazja, Adżaria) i nie odstąpiła od reżimu wizowego dla pozostałych obywateli Gruzji. Ponadto Kreml od czasu do czasu przypomina, że ma “wariant zapasowy" na wypadek, gdyby Saakaszwilemu powinęła się noga, a Amerykanie zrezygnowali z walki o kaukaski przyczółek: na terytorium Rosji ukrywa się b. szef służb specjalnych Igor Georgadze (domniemany organizator zamachu na Szewardnadzego), lojalny wobec moskiewskich patronów, gotów objąć fotel prezydenta. Pozostaje mieć nadzieję, że nowy gruziński lider ma pomysł na to, jak zapobiec przekształceniu Gruzji w plac zabaw dla wielkich mocarstw. Tylko czy sam pomysł wystarczy?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2004