Rozlane mleko

Wszyscy znamy takie osoby: publicznie awanturujący się z byle powodu, narzucający swoje zdanie otoczeniu. Robią to, nie licząc się ze słowami ani normami społecznymi, zwykle szokując brakiem umiaru w ocenach i wywołując zażenowanie.
Czyta się kilka minut

Nie ma z nimi dyskusji, nie są bowiem skłonni do próby przyjęcia perspektywy rozmówcy, a bez tej umiejętności każda rozmowa jest skazana na porażkę. Żyją w hermetycznym świecie własnych idei i zagrożeń. Właściwie zasługują na współczucie, ale ich społeczna uciążliwość sprawia, że w zakłopotaniu staramy się ich unikać, a jeśli skazani jesteśmy na kontakt z nimi – zachowujemy dystans.

To reakcja zrozumiała, niemająca nic wspólnego z ostracyzmem czy dyskryminacją. Takich osób po prostu nie da się poważnie traktować. Gdy zawiedzie nasza czujność, prędko jesteśmy wciągani w awanturę, która zwykle kończy się publicznym skandalem.

Mam wrażenie, że właśnie coś takiego się stało na Targach Wydawców Katolickich podczas przyznawania nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. Tegorocznego „Feniksa” w kategorii multimedia otrzymał film „Eugenika – w imię postępu”. Jego autor, Grzegorz Braun, od co najmniej roku, czyli od niesławnego wystąpienia na KUL, publicznie tropi i piętnuje wrogów Polski, w tym największego z nich („łajdaka i kłamcę”) śp. abp. Józefa Życińskiego.

Kapituła nagrody z niejasnych powodów nie wzięła pod uwagę niechlubnej działalności Brauna. Wybuchł skandal. Posypały się potępienia. Dwóch członków kapituły (w tym jej przewodniczący) podało się do dymisji. Prezes Zarządu SWK próbował winę zrzucić na media, twierdząc, że przecież nagrodę otrzymał wydawca filmu, a nie jego autor. Z drugiej strony odezwały się głosy protestujące przeciwko „nagonce na Brauna” i wzywające do „walki o wolność słowa”.

Nie dajmy się wciągać w tę przegraną sprawę! Przełknijmy wstyd i zabierzmy się za sensowne rzeczy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2012