Rospuda w świetle prawa

Z pozoru drobna decyzja, jaką podjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w sprawie budowy obwodnicy przez Rospudę, może mieć duże znaczenie. Sąd uchylił uzgodnienie, w którym minister pozostawił drogowcom swobodę wyboru co do przebiegu przyszłej drogi.
Czyta się kilka minut

Skoro bowiem ministerstwo środowiska popełnia tak prosty błąd, można powątpiewać, czy umocowania prawne przyszłej trasy wytrzymają atak ekologów. Skoro uzgodnienie jest nieważne, to na jakiej podstawie obowiązuje pozwolenie na budowę? Jak wygląda przygotowanie inwestycji od strony dokumentów? I dalej: jak to możliwe, że w ramach kompensacji zalesiamy tereny, których zalesiać nie można?

Im dłużej spierają się ze sobą prawnicy, im dłużej trwa impas, a strona rządowa ujawnia kolejne słabości swojej propozycji, tym lepiej dla przyrody. Inwestorzy na własne życzenie wdepnęli w gmatwaninę procedur, uchyleń, zaskarżeń, odwołań, błędów prawnych. Rospuda na razie płynie po staremu. Oby tak zostało.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2007