Reklama

Rodzina sama w telewizji

12.06.2017
Czyta się kilka minut
Strach, upokorzenie, naruszona prywatność: w reality show dzieci są szczególnie atrakcyjną ofiarą.
Kadr z programu „Rodzina sama w domu”, TVP 2017 Fot. vod.tvp.pl
T

Tato, ja bym chciał, żebyśmy jutro wstali wcześniej i mogli chwilę posiedzieć sami, żeby ci ludzie wszyscy nie chodzili, żeby było tak spokojnie” – powiedział 7-letni uczestnik programu „Rodzina sama w domu” po kilku dniach kręcenia odcinka, w którym wraz z rodzicami i rodzeństwem wziął udział. Jego ojciec odebrał to jako „otwarcie się” syna, stanowiące ponoć pozytywny skutek udziału w programie. Równie dobrze można jednak stwierdzić, że chłopiec miał po prostu dosyć ciągłej obecności ekipy telewizyjnej, która codziennie wyznaczała im nowe zadania do wykonania.

Raz na wozie, raz pod wozem

Program „Rodzina sama w domu”, emitowany w kwietniu i maju na antenie TVP2, to typowe reality show, tworzone w myśl zasady „umieść ludzi w miejscach i sytuacjach ekstremalnych, a następnie filmuj ich reakcje”. Rodziny z co najmniej trojgiem dzieci trafiają na kilka dni...

14604

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]