Reklama

Rodzina na bogato

Rodzina na bogato

02.04.2021
Czyta się kilka minut
Historia Korei w wielu miejscach przebiega zaskakująco równolegle do historii Polski. Dlaczego więc nie mamy polskiego Samsunga, tylko Orlen? I czy na pewno powinniśmy żałować?
Ukończony w 1999 r. wieżowiec Daewoo w Warszawie. Wówczas tylko Pałac Kultury był nieco wyższy. Sierpień 1999 r. PIOTR JEDRZEJCZYK / STUDIO69 / FORUM
Ć

Ćwierć wieku temu w moim życiu pojawiło się Daewoo. Byłem rodzinnie związany z fabryką FSO na Żeraniu (mnóstwo sentymentu dla polskiej motoryzacji wciąż pozostało w moim serduszku) i doskonale pamiętam nadzieje, jakie nowy koreański inwestor obudził wśród pracowników. Charakterystyczny znaczek z muszelką był wszędzie. Przez chwilę wydawało się wręcz, że Koreańczycy przejęli nie FSO, lecz całą Polskę. Espero i tico zaczęły wypełniać parkingi, urozmaicając pejzaż zdominowany przez polskie fiaty i polonezy. Rodzice zdecydowali się na granatową nexię, która zastąpiła naszego dzielnego malucha. Daewoo wypełniało też wnętrza, stopniowo podbijając rynek AGD. Nawet CWKS Legia zmieniło się nagle w Legię Daewoo. Na fabrycznych koloniach dostaliśmy koszulki i czapeczki z logo koreańskiego giganta, co było o tyle problematyczne, że odbywały się one pod Łodzią, gdzie niepodzielnie panował Widzew...

24264

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

smartfon maxcom w drodze plus laptop ( już nie polski, ponieważ polską elektronikę zaoraliśmy za Balcerowicza ) w domu w zupełności wystarczy jeśli się nie jest snobem i nie robi selfie.

To że MERA nie jest komputerowym gigantem, budowanym na podzespołach m.in. Unitry to pryszcz. Taki mieliśmy klimat. Ale to że europejska potęga rolna, ta nad Wisłą, zniszczyła nieodwołalnie europejskiego lidera w produkcji ciągników URSUSA, markę własną, polską, historyczną. Tego już klimat nie tłumaczy. Może redaktor Napiórkowski spróbuje?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]