Reklama

Rodzic ma prawo

Rodzic ma prawo

06.04.2020
Czyta się kilka minut
Część oddziałów pediatrycznych i neonatologicznych zamknięto dla odwiedzających.
D

Dla wszystkich jest to sytuacja konfliktu tragicznego. W jakikolwiek sposób postąpi personel medyczny, może złamać prawo. Co wolno lekarzowi, biorąc pod uwagę obostrzenia prawne, np. RODO? Czy może udzielać szczegółowych informacji na temat stanu zdrowia przez telefon? Omawiać wyniki badań, plan terapii? Czy może wysłać fotografię dziecka, kiedy pacjentem jest np. wcześniak, który co kilka dni się zmienia, i po kilku tygodniach będzie nie do poznania? Co zrobić, kiedy dziecko umiera? Nie pozwolić mu na śmierć w ramionach mamy i taty? „Rodzic ma prawo być z dzieckiem nawet w trakcie epidemii” – uważa rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Zamknięcie oddziałów wydaje się wyborem mniejszego zła. W całym kraju są szpitale, których personel poddano kwarantannie. Pacjentów przenoszono do innych placówek. W przypadku dzieci jest trudniej – miejsc i personelu brakowało i w „zwykłych” czasach. Transport chorych dzieci mógłby się wiązać z pogorszeniem ich stanu zdrowia.

Rodzice na oddziale szpitalnym są terapeutami swojego dziecka. Kiedy przytulają wcześniaka, reagują urządzenia monitorujące czynności życiowe: pacjent potrzebuje mniej tlenu, uspakaja się. Maluchy odwiedzane i przytulane szybciej zdrowieją. Można było wcześniej zadbać o odpowiednie zabezpieczenie oddziałów i personelu, uruchomić odpowiednie procedury. Ale to nie leżało w gestii lekarzy, którzy teraz są ofiarami tej sytuacji. ©


CZYTAJ TAKŻE:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]