Reklama

Raz na 100 lat

Raz na 100 lat

27.09.2011
Czyta się kilka minut
Jimmy Cobb, współtwórca albumu "Kind of Blue": Kiedy wchodziliśmy do studia, nie mieliśmy pojęcia, że stworzymy coś aż tak ważnego. Zagraliśmy i po kilku godzinach było po wszystkim.
J

Jakub Sokołowski: Pewnie pamięta Pan dzień, w którym wszedł Pan do studia z Milesem Davisem, by nagrać "Kind of Blue".

Jimmy Cobb: O wiele dokładniej pamiętam dzień, w którym nagrywaliśmy z Milesem pierwszy wspólny album - "Porgy and Bess". To była płyta z muzyką Georg’a Gershwina, zaaranżowana na orkiestrę przez Gila Evansa. Kiedy wszedłem do studia i zobaczyłem 25 pozostałych muzyków, pomyślałem - co ja tutaj właściwie robię? Przecież to był zespół Milesa Davisa, najlepszy w tym czasie na świecie! Okropnie się denerwowałem. Ale jakoś poszło, chyba nawet całkiem dobrze, bo zostałem u Milesa na dłużej.

Ale jednak to "Kind of Blue" zmieniło historię jazzu.

Tak, ale zupełnie nie wiem, dlaczego tak się stało. To, co jest wyjątkowego w "Kind of Blue", to fakt, że wszystkim ta płyta się podoba....

4899

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]