Magia, horoskopy, wróżby, astrologia, chiromancja, ezoteryka, talizmany, zaklęcia od złego uroku, seanse spirytystyczne. Rosja zawsze uwielbiała te zabawy ze światami równoległymi.
Zapotrzebowanie na usługi magiczne
Dla jednych był to czysty biznes, dla innych – wyrocznia i drogowskaz. Wraz ze wzrostem niepewności jutra po rozpętaniu przez Putina wojny na Ukrainie zapotrzebowanie na ten rodzaj usług i przeżyć zauważalnie się w Rosji zwiększyło.
Rosyjska telewizja nadaje kilka programów poświęconych magii, cieszą się one od wielu lat niesłabnącym powodzeniem. Od 2007 r. rokrocznie rozgrywane są telewizyjne igrzyska „Bitwa ekstrasensów”, czyli osób obdarzonych (wedle własnych deklaracji) zdolnościami paranormalnymi. W programie prezentują oni swoje rzekome umiejętności widzenia przeszłości i przyszłości, a publiczność nieodmiennie się tym pasjonuje.
O co pytają klienci wróżbitów
Nowi adepci ezoteryki stosują te same, sprawdzone metody, co znany swego czasu również w Polsce teleprorok Anatolij Kaszpirowski – „odin, dwa, tri” i tak dalej. Wmawiają, hipnotyzują, zapewniają, że uśmierzą ból. I poniekąd uśmierzają – wiele pozbawionych pewności jutra osób zwraca się do specjalistów w dziedzinie iluzji, aby uleczyć bóle egzystencjalne.
Przychodzą z konkretnymi problemami. Matki chcą się od ezoterycznych Pytii dowiedzieć, czy ich synowie wyprawieni na front przeżyją krwawą putinowską łaźnię. Żony potencjalnych „uczestników SWO” (specjalnej operacji wojskowej, jak oficjalnie nazywana jest w Rosji wojna) zadają pytanie, czy opłaci się rodzinie wysłać męża, by zabijał Ukraińców i brał za to pieniądze, czy forsy wystarczy na spłacenie kredytu, a może w rozliczeniu dostaną białą ładę kalinę.
Jak przyszłość świata widzieli rosyjscy czarownicy
Tygodnik „Itogi” w 2009 r. opublikował polityczne przepowiednie popularnych wówczas rosyjskich jasnowidzów. Aleksiej Fad, pochodzący z rodziny od pokoleń zajmującej się pogańskim kapłaństwem, uważał, że w 2021 r. najsilniejszym państwem na ziemskim globie będą Chiny, drugie miejsce zajmie Rosja, która przekształci się w kraj „państwowego socjalizmu”, rubel będzie drugą walutą świata, po chińskim juanie. Jedność Europy rozleci się, USA ledwie wyżyją po wielkim kryzysie z 2018 r., który zatopi dolara na wiek wieków, a w Ameryce Południowej zapanuje komunizm.
W skład Rosji wejdą Białoruś oraz wschodnia Ukraina z Krymem. Obecny lider polityczny pozostanie u władzy do 2021 r., potem rządy obejmie młody, ambitny polityk. Kraje bałtyckie pogrążą się w wiecznotrwałym kryzysie bez wyjścia. Mołdawia połączy się z Rumunią.
Astrolożka Swietłana Proskuriakowa przewidywała, że w połowie wieku ludzkość będzie budować wspólne państwo totalitarne, polityka w obecnym kształcie przestanie istnieć. Po 2012 r. wielka liczba klęsk żywiołowych zmieni oblicze Ziemi, USA podzielą los Związku Sowieckiego, a Rosja połączy się z krajami europejskimi, miejsce dolara zajmie inna – wspólna dla wszystkich – waluta.
O metodologii dochodzenia do tak dalekosiężnych prognoz żaden z cudotwórców nie powiedział ani słowa. To ich tajemnica zawodowa. Rosyjscy wróżbici przewidują kataklizmy dla Stanów Zjednoczonych i Europy, bliższych i dalszych nieprzyjaciół Moskwy, natomiast Rosji wróżą rozkwit. To taki miły narodowy Nostradamus dla pokrzepienia serc. Ten trend nie zmienił się od lat.
Rosja w roli zbawczyni ludzkości
Występujący po 2022 r. w licznych telewizyjnych talk-show zawodowi przepowiadacze przyszłości na okrągło opowiadają o rychłym zwycięstwie Rosji w wojnie. Telewizja cyklicznie dostarcza nowych proroków – np. w popularnym programie Andrieja Małachowa na kanale „Rossija 1” wystąpił samozwaniec, przedstawiony jako „czeczeński mesjasz” Ajzen. Zapewniał on, że Rosji sądzone jest uratować świat. To na jej terytorium powstanie „światowa stolica”. Ajzen gwarantował, że „świat uratuje człowiek wywodzący się z KGB” (któżby w to wątpił), należy tylko się wokół niego skonsolidować, wesprzeć go w jego misji. Dziwnym trafem treści głoszone przez telewizyjnych kaznodziejów brzmią identycznie jak wykuwane przez kremlowskich inżynierów dusz wojenne strategie propagandowe.
Pogoń za ciągle odsuwającym się horyzontem czasowym tej nowej „pobiedy” trwa, a to, że przepowiednie się nie sprawdzają, nikogo nie trwoży. Wręcz przeciwnie – klienteli przybywa.
Miliardy rubli na tarota
W 2024 r. klienci internetowych platform handlowych Ozon i Wildeberries zamówili prawie trzy miliony talii kart do wróżb. Wartość tych zamówień szacowana jest na 1,9 mld rubli, niemal dwukrotnie więcej niż w 2022 r. Jak pisze „Forbes”, prym na liście najczęstszych zamówień wiodą karty tarota, ale popularność zyskują także metaforyczne karty skojarzeń, również używane do wróżenia.
Wzrost zainteresowania kartami do wróżb zaobserwowano również w tradycyjnej sprzedaży. W ogromnej moskiewskiej księgarni „Biblio-Globus”, oferującej szeroką paletę literatury, w tym naukowej, w zeszłym roku dokonano znamiennego przemeblowania. Tuż przy wejściu ustawiono pokaźny regał z kartami tarota i książeczkami, z których można się nauczyć interpretacji kart (notabene – w ubiegłym roku sprzedano ponad 300 tys. egzemplarzy takich poradników, dla porównania – wydanie „Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa osiągnęło nakład 7 tys. egzemplarzy). Wcześniej w tym miejscu wystawiano książki dotyczące historii wojen. „Historię przeniesiono do działu ezoteryka” – zażartował mrocznie pracownik prestiżowej księgarni.
W internecie można znaleźć mnóstwo stron, za pośrednictwem których legiony speców od tajemnych materii świadczą usługi potrzebującym duchowej pociechy i wskazówek co do przyszłości. Jak pisze „Nowa Gazeta. Europa”, w 2024 r. Rosjanie znacznie częściej korzystali z tego rodzaju usług internetowych niż w latach ubiegłych – zakres ruchu internetowego wzrósł o 38 proc., zwiększył się też czas spędzony przez rosyjskich internautów na portalach ezoterycznych (o 19 proc.).
„Rosyjska specyfika polega na tym, że ezoteryka, w tym tarot, jest nie tylko prywatnym hobby (gdy ludzie wieczorem zbierają się, aby w wesołym nastroju powróżyć sobie dla zabawy), ale znaczącym segmentem edukacji i biznesu – zauważa Ksenia Buksza w »Nowej Gazecie. Europa«. – Audytorium ezoterycznych szkół online w pierwszym roku pełnoskalowej wojny wzrosło [w Rosji] 19-krotnie i nadal rośnie. Edukacja on-line w dziedzinie ezoteryki w 2023 r. zajęła w rankingu najbardziej poszukiwanych kursów internetowych miejsce w pierwszej piątce. Kursy dla tarocistów kosztują od kilku do kilkuset tysięcy rubli. Przy okazji można się wyuczyć astrologii, chiromancji, numerologii, uzdrawiania, nekromancji, czarnej i białej magii, przewidywania przyszłości na podstawie skandynawskich runów, interpretacji snów i przewodnictwa po poprzednich wcieleniach”.
Jak widać, w tym biznesie na ludzkiej naiwności kręcą się całkiem realne pieniądze. Według oficjalnych statystyk Rosstatu, wartość rynku usług okultystycznych w 2023 r. sięgnęła niemal 2 bln rubli.
Magiczna zbroja przed kulami
Mniejszymi kwotami obracają producenci „amuletów dla żołnierzy”, które znaleźć można w tradycyjnych kioskach z dewocjonaliami lub za pośrednictwem internetowych platform handlowych: za niecały tysiąc rubli można zaopatrzyć się w krzyż, który rzekomo wzmacnia kamizelki kuloodporne, a za półtora tysiąca – w buteleczkę „świętej wody” dającej gwarancje, że wraża kula nawet żołnierza nie draśnie. Hitem jest pas za trzy tysiące rubli chroniący przed dronami – jak widać, ezoteryka podąża za nowoczesnością.
Odessa, miasto słynące z oryginalnego poczucia humoru, podsumowuje wróżbiarskie mody firmowym dowcipem. „Przychodzi Putin do wróżki, aby dowiedzieć się, kiedy umrze. – Na największe święto – odpowiada wróżka. – A kiedy wypada to święto? – Jak umrzesz, to będzie największe święto”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















