Przednówek

Tradycyjnie już na przednówku rządzący nie mają powodów do zadowolenia. Przewaga PO nad PiS stopniała.
Czyta się kilka minut

Oceny rządu dołują. Szef Solidarności i popularny rockman zakładają Platformę Oburzonych. Nic dziwnego, że w takich warunkach kwestionowane jest przywództwo lidera. Za rok – przed rozpoczęciem wyborczego maratonu – PO będzie musiała rozstrzygnąć, kto jej przewodzi, a PSL pokazało, że nie musi to być tylko formalność.

Donald Tusk na radzie krajowej zapowiedział, że będzie walczył o przywództwo w partii i trzecią kadencję w roli premiera. I przeforsował demokratyzację ugrupowania, którego demos ma lidera wskazać bezpośrednio. Tym samym ograniczeniu ma ulec to, co doprowadziło do upadku Pawlaka – kuluarowe układy na partyjnych zjazdach, koterie i „spółdzielnie”.

Kluczowe znaczenie ma jednak pytanie, czy sytuacja jest tak zła, że trzeba zmieniać lidera, czy też zmiana może ją wyłącznie pogorszyć? Czy Tusk jest dla PO obciążeniem, czy jego słabością jest tylko rozkręcanie się knowań na zapleczu?

Platforma korzysta ze specyficznego umiejscowienia na mapie podziałów ideowych, którego Tusk jest ucieleśnieniem. Na osi obyczajowej lokuje się w środku, próbując łączyć umiarkowanych tradycjonalistów i postępowców, bazując na ich niechęci do radykałów. Na osi ekonomicznej konsumuje dominację liberalizmu wśród warstw wykształconych, pozwalając im się odróżniać od „postaw roszczeniowych”, czy to w postaci etatyzmu postępowego (SLD) czy narodowego (PiS). W sporze na osi Michnik–Rydzyk może liczyć na jeden z obozów, ale troszczy się o to, by nie być z nim całkowicie utożsamiana.

Takie umiejscowienie jest niczym śpiew na głosy – może chwytać za serce bardziej niż pienia unisono. Wymaga jednak od chórzystów dużych umiejętności. Łatwiej tu o fałszywe nuty czy wręcz kakofonię, i nie musi być od razu jasne, kto pełni rolę zapiewajły. Pozostałe partie tej sztuki nie opanowały – dominują w nich soliści, pozwalający zapleczu odgrywać wyłącznie rolę chórków. Jednak ich mocno brzmiące głosy mogą przyciągnąć tych, którzy nad umiar i subtelności wyżej cenią klarowność – albo rewolucja, albo kontrrewolucja. Za taką jednoznacznością tęsknią ludzie młodzi. W głosowaniu w 2015 r. weźmie udział aż osiem roczników, które nie głosowały w 2007 – czyli mniej więcej co siódmy wyborca.

Poza obliczem ideowym na ostateczny wynik wyborów ma wpływ trywialna sprawność działania. Ciepła woda w kranie może okazać się zaledwie letnia, co może nie jest aż tak oczywiste, jak być albo nie być małżeństw homoseksualnych, za to osobiście odczuwalne przez znacznie większą część społeczeństwa. Niestety, uwagę jej polityków od sprawności działań odciągają spory ideowe. Koło się zamyka – odpowiedzią na marne oceny ma być podjęcie tematów obyczajowych, lecz takie tematy odsuwają w cień codzienne problemy.

Najlepszym przykładem jest sprawa śmieci – czy w wyjaśnienie, dlaczego wzrastają opłaty, włożono choć połowę wysiłku, jaki poszedł w dywagacje nad ustawą o związkach partnerskich? Ile osób jest przekonanych, że likwidacja dzikich wysypisk jest wartym ceny awansem cywilizacyjnym? Tymczasem nowe rachunki niedługo dotrą już do wyborców i nie wykluczone, że pod wpływem takich czynników dojdą oni do wniosku, że u władzy potrzebna jest radykalna zmiana. Wtedy straszenie radykałami przestanie być siłą utrzymującą Platformę na powierzchni – pomimo światowego kryzysu, katastrofy smoleńskiej i konfliktów na własnym zapleczu. Jeśli Tusk ma pozostać liderem, samo utrzymywanie równowagi skrzydeł to zbyt mało.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2013