Proste pytania bez odpowiedzi

Autor tej książki rozmawia z dziećmi ocalonych z Holokaustu.
Czyta się kilka minut

Zadaje proste pytania. Jesteś szczęśliwy? Rodzice się kochali? Jak wyglądała wasza codzienność? Każda z tych historii ma swój jednostkowy stygmat. Wspólne jest jedno: przeszłość wsysa w siebie teraźniejszość, definiuje jakość relacji. Grynberg pokazuje, że ocalenie jest terminem umownym, bo z tych dwudziestu czterech historii nikt tak naprawdę nie wyszedł cało. Najtrudniej mają ci, którzy po traumie nie znaleźli w sobie miejsca na przyjęcie nowego życia, i ich najbliżsi. Są niezdolni do zdrowych uczuć, kochania, radości – wartości wyznaczających horyzont sensu.

Mikołaj Grynberg miał być tym w czepku urodzonym – jego rodzice przetrwali pożogę, nie uwikłali syna w swoje traumy. Jednak traumy poprzenosiły się na niego same. Bo dwudziestym piątym bohaterem „Oskarżam Auschwitz” jest sam Grynberg. Porozrzucał w tych dialogach z Żydami z różnych stron świata okruchy własnego, rodzinnego życiorysu.

Mikołaj Grynberg, Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne, Czarne, Wołowiec 2014

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2014