Zadaje proste pytania. Jesteś szczęśliwy? Rodzice się kochali? Jak wyglądała wasza codzienność? Każda z tych historii ma swój jednostkowy stygmat. Wspólne jest jedno: przeszłość wsysa w siebie teraźniejszość, definiuje jakość relacji. Grynberg pokazuje, że ocalenie jest terminem umownym, bo z tych dwudziestu czterech historii nikt tak naprawdę nie wyszedł cało. Najtrudniej mają ci, którzy po traumie nie znaleźli w sobie miejsca na przyjęcie nowego życia, i ich najbliżsi. Są niezdolni do zdrowych uczuć, kochania, radości – wartości wyznaczających horyzont sensu.
Mikołaj Grynberg miał być tym w czepku urodzonym – jego rodzice przetrwali pożogę, nie uwikłali syna w swoje traumy. Jednak traumy poprzenosiły się na niego same. Bo dwudziestym piątym bohaterem „Oskarżam Auschwitz” jest sam Grynberg. Porozrzucał w tych dialogach z Żydami z różnych stron świata okruchy własnego, rodzinnego życiorysu.
Mikołaj Grynberg, Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne, Czarne, Wołowiec 2014
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















