Prezydent pragnie potulnych sędziów. Czy stawią mu opór?

Karol Nawrocki zablokował awanse 46 młodym sędziom, bo wraz z 4 tysiącami innych sędziów domagali się, by PiS respektował orzeczenia TSUE. Czy czeka nas nowy rozdział wielkiej wojny o wymiar sprawiedliwości?
Czyta się kilka minut
Karol Nawrocki podczas spotkania z seniorami. Sochaczew, 3 listopada 2025 r. // Fot. Wojciech Olkuśnik / East News
Karol Nawrocki podczas spotkania z seniorami. Sochaczew, 3 listopada 2025 r. // Fot. Wojciech Olkuśnik / East News

Prezydent postanowił dosłownie potraktować termin „głowa państwa”. Nie zadowala się przejęciem z rąk PiS roli głównego ośrodka opozycyjnego; chce jednocześnie stać się centrum władzy wykonawczej (choć wedle konstytucji Polską rządzi raczej rząd), a przy okazji sparaliżować parlament (czyli władzę ustawodawczą) oraz przejąć niektóre obowiązki władzy sądowniczej.

Sędziowie ukarani za listy do OBWE i TSUE

Strategia Nawrockiego zakłada ciągłe nękanie gabinetu Donalda Tuska i Sejmu poprzez seryjne wetowanie ustaw, więc można by mu już chyba nadać przydomek „antydługopisu”, w przeciwieństwie do tego, który zmuszony był nosić Andrzej Duda. Wejście w rolę trzeciej władzy prezydent realizuje zaś poprzez blokowanie nominacji sędziowskich na wyższe stanowiska, czego dowodem jest niedawna odmowa awansów dla 46 sędziów, w większości młodych, którzy mieli przejść z sądów rejonowych do okręgowych.

Uzasadnienia odmów nie było, otrzymaliśmy tylko zdawkowe tłumaczenia z Kancelarii Prezydenta, wedle których rzeczeni sędziowie mieli w przeszłości kwestionować ustrój Rzeczypospolitej. Z analiz Onetu wynika, że zgrzeszyli kierując do OBWE prośby o objęcie nadzorem wyborów kopertowych czy też żądając respektowania orzeczeń TSUE w sprawie niekonstytucyjnej Izby Dyscyplinarnej w SN. 

Ostatecznie wyborów przy użyciu poczty nie udało się PiS zorganizować, a Izbę po protestach (wzięło w nich udział 4 tys. z 10 tys. wszystkich polskich sędziów) trzeba było i tak zlikwidować.

Czy Nawrocki stłamsi środowisko sędziowskie?

Każdy z 46 zablokowanych przez Nawrockiego sędziów został wcześniej zaakceptowany przez neo-KRS, upolitycznioną przez zmianę ustawy w 2018 r. i wciąż obsadzoną przez nominatów PiS.

Logiki w działaniach Nawrockiego nie ma więc zbyt wiele, jest natomiast wyraźny sygnał polityczny. Każde zaangażowanie się sędziów w życie publiczne zostanie zapamiętane, a w swoim czasie – ukarane.

Za dwa lata wybory, które może wygrać silny blok prawicowy, pragnący surowo rozliczyć przeciwników. Do tego potrzebuje sędziów. Potulnych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Prezydent pragnie potulnych sędziów