Prezes wymusza ascezę

Zarządzając cięcia płac polityków, ­Jarosław Kaczyński może zatrzymać sondażowe spadki. Ale jednocześnie bezprecedensowo osłabia swą pozycję wewnątrz PiS.
Czyta się kilka minut

Długo czekał z reakcją na zeszłoroczne premie ministrów Beaty Szydło. Wreszcie gdy seria sondaży pokazała tąpnięcie notowań, wziął sprawy w swoje ręce. Zarządził, że w ciągu miesiąca wszystkie premie mają zostać przekazane na Caritas. Zapowiedział cięcia poselskich pensji o 20 proc., redukcje zarobków samorządowców oraz włodarzy spółek Skarbu Państwa.

Ta jedna na pozór drobna decyzja będzie mieć ogromne skutki dla sceny politycznej. Po pierwsze Kaczyński wyraźnie wszedł w licytację na populizm, którą rozpoczęła Platforma rozgrywaniem kwestii premii. To źle wróży kolejnym kampaniom wyborczym.

Kaczyński tak obmyślił odpowiedź na zaczepki PO, by przymuszona asceza była bardziej dolegliwa dla opozycji. Spora część posłów PiS to członkowie rządu lub przewodniczący i wiceprzewodniczący sejmowych komisji – za co dostają dodatkowe pieniądze. Z kolei wśród wójtów, burmistrzów i prezydentów przeważają przedstawiciele opozycji.

Nie znaczy to, że PiS Kaczyńskiemu przyklasnął. W partii przeważa frustracja i wściekłość, nawet niektórzy członkowie rządu pomstują na prezesa. Uważają, że otoczony przez prywatną ochronę, bez rodziny i bez kredytu mieszkaniowego przestał rozumieć codzienne konieczności. – Żona w budżetówce, utrzymujemy dzieci, które się uczą. Skąd ja w miesiąc wezmę kilkadziesiąt tysięcy? To kompletne szaleństwo – wścieka się jeden ze znanych polityków PiS. Dla niektórych posłów pustki w portfelu to osobiste pożegnanie z niekwestionowanym przywództwem Kaczyńskiego. To może mieć przełożenie na rozgrywki wewnątrz PiS, gdzie ruszyła już gra o tron. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2018