Reklama

Prawo to nie matematyka

Prawo to nie matematyka

15.10.2018
Czyta się kilka minut
Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta Warszawy: Wszyscy chcemy być w Unii Europejskiej, pytanie tylko, w jakiej. Ja jestem zdania, że idąc do Unii umawialiśmy się trochę na coś innego, niż dostaliśmy.
Patryk Jaki, Warszawa, 30 września 2018 r. RADEK PIETRUSZKA / PAP
R

RAFAŁ WOŚ: Pan wie, że spora część rodaków boi się Pana i Pańskiej formacji?

PATRYK JAKI: Wiem.

A wie Pan dlaczego?

Po części to jest nasza wina. W moim ugrupowaniu jest wiele działań, a zwłaszcza wypowiedzi, które szczególnie w formie mogą odstraszać.

W „Uchu prezesa” jest scena, w której prezes Kaczyński wypisuje sobie na tablicy dosadne sposoby na określanie politycznych wrogów. „Łże-elity? Były. Kondominium? Było. Gorszy sort? Był. Pucz, rebelia, zdrada narodowa? Były”. Takie zagrania ma Pan na myśli?

Po co szukać daleko? Mnie się też zdarzały emocjonalne wypowiedzi, których dziś bym już nie powtórzył.

Poproszę przykład.

W Sejmie bądź w telewizji.

A może ten najnowszy z kampanii warszawskiej? Pana kandydat na wice­prezydenta Piotr Guział napisał, że „jak wygra Trzaskowski, to Warszawa na lata będzie...

17359

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Z sympatią i szacunkiem - redaktor Woś sromotnie przegrał. spodziewałem się rzeczywistego przyparcia do muru aparatczyka Jakiego. tymczasem czytam: "Przyjmuję argument. Proszę wytłumaczyć Wasze stanowisko." I coś o "prawniczeniu". Nie można "przyjąć argumentu" PiSu, który przejął partyjną kontrolę nad sądownictwem obsadzając sobie na nowo większość składu KRS. po prostu nie można. sądy są odrębną i niezależną od rządzących władzą. to jest napisane w Konstytucji. wybranie sobie swojej KRS przez rządzących jest złamaniem Konstytucji. po prostu. dlaczego nie skonfrontowano z tym pana Jakiego? dlaczego usłyszał listę zarzutów - by nie odpowiedzieć na żaden? ech, żal

współpracować? Jeśli tak, to łamanie Konstytucji, niszczenie sądownictwa i upartyjnianie instytucji państwowych redaktorowi nie przeszkadzają. Trzeba to mieć w pamięci czytając redaktora.

"..Ja jednak zawszę będę pomagał Warszawie, bez względu na to, czy wygram, czy nie. Warszawa jest wyjątkowa i będę o nią dbał..."----Wielkoduszna deklaracja ponadpartykularnego(ponadpartyjnego) pro publico bona-oby było to coś więcej niż deklaracja... Tylko czy będzie możliwa owa "pomoc Warszawie" w warunkach przegranej w wyborach i totalnego "wyzerowania" w oczach ewentualnej nowej władzy, wykluczowającego wszelką współpracę?("PiS w Europie równa się zero. Zero kontaktów, zero kompetencji w sprzedawaniu swoich racji, zero umiejętności budowania koalicji"). I kolejny cytat, który odbieram in plus: "... Ludzie wymiaru sprawiedliwości często zapominają, że nie są sami dla siebie, tylko mają służyć ludziom. Prawo też jest po to, aby służyć ludziom, a nie być polem do walki o interpretacje. Niestety z taką „twarzą” prawa spotykają się na co dzień obywatele tego kraju...". Ta deklaracja wpisuje mi się w fundamentalny aksjomat wyrażony słowami Pana: "Szabat jest dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu". I dlatego choć "królestwo moje nie jest z tego świata", to życzę Patrykowi Jakiemu prawno-administracyjnej możliwości działania pro publico bono-jak to sam zadeklarował. Czyli zwycięstwa w prezydenckich wyborach.

a potem litość i trwoga. Zdziwienie, że to red. Woś przeprowadza ten wywiad; litość, że dał się tak łatwo wyprowadzić w pole przez prymitywnego demagoga; trwoga, bo , w pewnym sensie nobilitowanie tej osoby, nie przyniesie niczego dobrego.

Pan Jaki to ani prawnik ani matematyk.Demagog raczej.

Ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni...

Szkoda, że redaktorowi Wosiowi nie starczyło determinacji, żeby przycisnąć ministra i dopytać o upolitycznioną KRS (pamiętamy nagrania z posiedzeń), stanowisko Unii wobec "reformy" systemu sprawiedliwości, inwigilację opozycji a na dokładkę o kwestię szczepionek. Podsumowując: wywiad miałki, minister nawijał makaron na uszy redaktora Wosia, a temu ostatniemu to chyba specjalnie nie przeszkadzało.

To sie nazywa Panu Bogu swieczke i diablu ogarek. Po co komu taki wywiad?

a ja patrzę na sama górę i tam jak wół, na pierwszym miejscu autor: Patryk Jaki - no i o co ten hałas?

Cokolwiek pan Jaki powiedział w tym wywiadzie, którego nie czytałam i nie przeczytam:))), powinien był wiedzieć, ze reprezentując przestępczą szajkę o nazwie PiS nie ma szans w Warszawie. I to by było na tyle. Teraz tylko należy mieć nadzieję, ze Koalicja Opozycji rozszerzy się o PSL i w ten sposób będziemy mieć sejmik mazowiecki:))) A wszystkie PiS-iory i symetrysci w rodzaju pana Wosia niech się gonia!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]