Reklama

Pożar w krainie uśmiechu

Pożar w krainie uśmiechu

25.05.2010
Czyta się kilka minut
Po krwawych zamieszkach, trwających dwa miesiące, tajskie społeczeństwo jest głęboko podzielone. Czy turyści wrócą do ogarniętego politycznym kryzysem "raju", gdzie z zimną krwią zabito kilkadziesiąt osób, a półtora tysiąca raniono? Co czeka Tajlandię?
P

Podróżując od kilku miesięcy po Azji Południowo-Wschodniej, często zaglądałem do Bangkoku - miasta będącego punktem wypadowym do Birmy, Kambodży czy Laosu. Już w pierwszej połowie marca turyści w popłochu zaczęli uciekać ze stolicy Tajlandii (najczęściej kierując się na południowe "rajskie" wyspy). Powodem była stutysięczna "armia czerwonych koszul", która od północy ruszyła na Bangkok, zapowiadając blokadę stolicy i obalenie rządu.

Mało kto z przyjezdnych rozumiał, o co chodzi w tej całej awanturze. Wiadomo było, że "czerwone koszule", pochodzący głównie z rolniczej północy kraju, to opozycjoniści i zwolennicy obalonego w 2006 r. premiera Thaksina Shinawatry. Biedniejsza, słabo wykształcona i żyjąca głównie z rolnictwa część społeczeństwa ceniła go za programy socjalne, wprowadzony system opieki zdrowotnej i pomoc biednym. Z kolei "żółte koszule", czyli jego...

9349

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]