Reklama

Pożar w fabryce zapałek

Pożar w fabryce zapałek

25.01.2011
Czyta się kilka minut
Ceremonia wręczania "Złotych Globów" dni temu parę. Wszystkie gwiazdy Hollywood sycą się swym błyskiem wśród stolików na widowni, oczekując gładkiej rozgrzewki przedoskarowej ikolejnej w ich nieśmiertelnym życiu porcji nagród, komplementów oraz kąśliwych dowcipów orepublikanach iTea Party.
A

Aż tu nagle niespodzianka. Na scenę wychodzi tłustawy, okrągłolicy, niewinnie uśmiechnięty przybysz z Wysp Brytyjskich... i obraża wszystkich obecnych, wszystkich obnaża, w sposób nieznośnie zabawny.

Gospodarzem wieczoru był Ricky Gervais, twórca "Biura" i "Statystów", najlepszy brytyjski komik od czasów Chaplina. Ciągle jeszcze trwają spory, czy Ricky jest genialny, czy tylko fenomenalny. Sam zainteresowany bez wahania skłania się do tej pierwszej opinii. Ja chyba również. Zresztą, wystarczy obejrzeć pierwszy odcinek "Statystów" (ten z Benem Stillerem kręcącym film o bałkańskiej masakrze), żeby pozbyć się wątpliwości.

No, ale Gervais na pierwszy rzut oka wygląda na klasycznego trefnisia. Hollywood nie lubi w ocenie rzeczywistości wykraczać poza pierwsze wrażenie, i zwykle ma rację - coś w tym musi być, przecież narzuciło ową zasadę całej...

2722

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]