Reklama

Ładowanie...

Powiedzcie, że już śpię

14.06.2015
Czyta się kilka minut
Na pogrzebie syn powiedział: „Łał, jest jak na Górniku”. Tatę złożyli do trumny w klubowych barwach.
Pogrzeb postrzelonego przez policję Dawida Dziedzica. Knurów, 7 maja 2015 r. Fot. Grzegorz Celejewski / AGENCJA GAZETA
Ł

Łukasz, przyjaciel z dzieciństwa, wracał z meczu na rowerze. Na rondzie przed komendą minęła go karetka.
Kamil, kumpel i też kibic, zwijał flagę Concordii Knurów, by nie porwali jej fani Ruchu Radzionków.

Judyta, koleżanka z pracy, grała na Xboksie podczas domówki w Opolu.

Krystian, najstarszy brat, kładł mięso na elektrycznego grilla na balkonie, kilometr od stadionu. O godz. 18.05 dostał wiadomość na Facebooku: „Dawida właśnie postrzeliła policja”. Trzy kwadranse później serce, na którym wytatuowano herb Concordii, przestało bić.

27-letni Dawid Dziedzic z Knurowa miał trzy marzenia. Poprowadzić doping ze szczytu rozsypującej się trybuny Concordii. Pojechać na mecz na dachu autobusu nr 47 z Knurowa do Zabrza. I na dachu pociągu. Wszystkie spełnił.
Na kasecie z gimnazjalnego komersu dziewczęta przedstawiają uczniów. „Dawid, dusza towarzystwa. Za Górnika...

12149

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]