Reklama

Ładowanie...

Pouczające

31.08.2003
Czyta się kilka minut
Spór o pomnik w gmachu sądu w stanie Alabama toczy się tak daleko od nas, że wydawać by się mógł tylko ciekawostką. Tymczasem jest znamienny i bardzo nam bliski. I refleksje, jakie wzbudza, nie są tak całkiem bezużyteczne.
K

Kto czytał prasę codzienną, ten wie: pomnik przedstawia tablice Dekalogu. Ustawił go najwyższy rangą z tamtejszych sędziów. Pomnik nie jest też pierwszy - już parę innych stanów ma analogiczne. Tylko że tam zyskało to zgodę zainteresowanych, a tutaj od dwóch lat toczy się spór, bo część obywateli, w tym wszyscy podwładni sędziego, uważają, że jest to sprzeczne z konstytucyjną zasadą rozdziału państwa i Kościoła. Dwa kolejne wyroki sądów nakazały usunięcie pomnika z westybulu sądu. Mógłby stanąć w gabinecie sędziego, ale z przyczyn technicznych nie wchodzi to w grę. Sędzia zresztą traktuje spór jako spór nie o pomnik, lecz o samego Boga, nad którym, jak twierdzi, nie wolno stawiać jakiegokolwiek prawa. I ma bardzo wielu zwolenników - a przeciwników również. Przeciwnicy woleliby kompromis, gdyby się taki mógł znaleźć, ale inicjator prawdopodobnie nie złoży broni, bo przeniósł...

3094

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]