Polski zakonnik udawał lekarza. Aresztowany za oszustwa i wyłudzanie pieniędzy

Występował pod kilkoma nazwiskami i tytułami naukowymi. Pieniądze zebrane na dzieła charytatywne miał przeznaczać na prywatne cele.
Czyta się kilka minut
Fotografia promocyjna kapucyńskiej prowincji Najśw. Marii Panny w Nowym Jorku (ojca Pawła K.-B. nie ma na zdjęciu) // materiały prasowe
Fotografia promocyjna kapucyńskiej prowincji Najśw. Marii Panny w Nowym Jorku (ojca Pawła K.-B. nie ma na zdjęciu) // materiały prasowe

Kapucyn z Polski, Paweł K.-B., został aresztowany w Nowym Jorku pod zarzutem oszustwa i przestępstw bankowych. 49-letni zakonnik od kilku lat prowadził zbiórki pieniężne na rzekomo założone przez siebie dzieła misyjne (szkoły i szpitale) w Libanie. Akt oskarżenia mówi o zdefraudowaniu w latach 2015-2024 co najmniej 650 tys. dolarów, które zostały przeznaczone na cele osobiste (m.in. zabiegi chirurgii plastycznej). Ponieważ większość tych zbiórek prowadzona była z pomocą poczty, czyn został zakwalifikowany jako przestępstwo federalne. Zakonnikowi grozi nawet 40 lat więzienia. 

Poczwórna tożsamość

Paweł K.-B. urodził się w Przemyślu, do zakonu kapucynów wstąpił w 1994 r. w Krakowie. Po otrzymaniu święceń kapłańskich pracował przez rok jako katecheta w Wołczynie, po czym wyjechał na misję do Libanu, gdzie pracował do 2010 r. Podczas pobytów w Polsce także prowadził zbiórki na cele misyjne, przedstawiał się jako absolwent uniwersytetu w Kairze oraz przedstawiciel zakonu przy ONZ (dokładnie jako członek Franciscan International – organizacji pozarządowej, złożonej z reprezentantów wszystkich zakonów franciszkańskich, służącej konsultacjami agendom Narodów Zjednoczonych), jako ekspert od islamu i sytuacji na Bliskim Wschodzie był częstym gościem w katolickich mediach.

W 2011 r. prowincja krakowska wysłała go na studia do Stanów Zjednoczonych, prosząc tamtejszą prowincję Najśw. Marii Panny (obejmującą Nowy Jork i Nową Anglię) o gościnę dla polskiego misjonarza. W 2019 r. o. Paweł poprosił o formalne przeniesienie do prowincji amerykańskiej, na co otrzymał zgodę.

Prowadząc zbiórki pieniężne na rzekome dzieła charytatywne występował pod kilkoma tożsamościami (Paul Bielecki, Paul HRH Saxe-Coburg-Gotha, Dr. Phaakon Sonderburg-Glucksburg, Father Paul, Father Kowal), podając się za lekarza (kardiochirurga, specjalistę chirurgii naczyniowej) czy potomka niemieckiej rodziny książęcej. Także w USA był częstym gościem mediów, m.in. nadając w sierpniu 2020 r. korespondencję telefoniczną z kliniki w Bejrucie podczas tragicznej eksplozji w składzie portowym, gdzie miał zostać ranny (w rzeczywistości przebywał w Nowym Jorku).

Przyłapany przez braci

Doniesienie na policję złożyli nowojorscy kapucyni, którzy nabrali podejrzeń co do zachowania współbrata.

W oświadczeniu przesłanym mi przez prowincjała, br. Roberta Abbatiellę, czytamy, że: „Wiosną 2023 r. Prowincja Najświętszej Maryi Panny poinstruowała o. Paula, aby zrezygnował z pozazakonnej działalności, której Prowincja nie była w stanie zweryfikować. Następnie Prowincja przeprowadziła szczegółowe wewnętrzne dochodzenie, które ujawniło, że o. Paul nie był tym, za kogo się podawał, fałszywie przedstawiał swoje pochodzenie i kwalifikacje akademickie, składał fałszywe oświadczenia w celu zebrania pieniędzy na zagraniczne projekty charytatywne, które nie istniały, i wykorzystywał naszą siedzibę główną i inne nasze biura jako kanały dla niektórych zebranych funduszy. Po odkryciu tego faktu zgłosiliśmy nasze ustalenia prokuratorowi USA, z którym nadal w pełni współpracujemy”.

O. Abbatiella dodaje też, że „Prowincja nie uczestniczyła w zbieraniu funduszy na te nieistniejące zagraniczne projekty charytatywne, a od wiosny 2023 r. nie powierzała o. Paulowi żadnego zadania ministerialnego”.

Kapucyni krakowscy, do których prowincji o. Paweł przez 15 lat należał, nie komentują – jak na razie – sprawy aresztowania zakonnika. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że są zaskoczeni i zszokowani informacjami z Nowego Jorku, zwłaszcza że te podają w wątpliwość całą wcześniejszą działalność i wykształcenie ich współbrata. O. Paweł, pracując w Libanie, mieszkał w tamtejszym klasztorze i wiele osób, zakonników i świeckich, bardzo pozytywnie oceniało jego zaangażowanie w pracę charytatywną. Trudno dziś uwierzyć, że wszystko było oparte na kłamstwie i oszustwie. Mój rozmówca nie wie, czy kuria prowincjalna dysponuje dyplomami ukończenia studiów o. Pawła w Kairze czy Nowym Jorku, ani która prowincja (krakowska czy nowojorska) powinna je mieć. Nie widzi też podstaw, by twierdzić, że przestępczy proceder rozpoczął się jeszcze w Polsce i że także pieniądze ze zbiórek organizowanych w naszym kraju były wykorzystywane niezgodnie z intencjami ofiarodawców. Rzecznik prasowy krakowskiej kurii prowincjalnej kapucynów nie odpowiedział dotąd na przesłane pytania, choć zapewniono mnie, że kuria „pracuje nad oświadczeniem dla mediów”.


Odpowiedź rzecznika prasowego Krakowskiej Prowincji Braci Mniejszych Kapucynów (23.08.2024 r., godz. 17.15): 

Szanowny Panie Edwardzie,
jest wielkim zaskoczeniem dla nas wiadomość o zarzutach prokuratury z USA wobec byłego członka naszej Prowincji – brata Pawła Bieleckiego-Kurysza. Do czasu, kiedy był pod naszą jurysdykcją nie było żadnych powodów, by podejrzewać go o brak wiarygodności i uczciwości.
Na ten moment, ponieważ śledztwo jest w toku, nie będziemy komentować tej sytuacji.
Z franciszkańskim pozdrowieniem „Pokój i Dobro!”

Br. Mateusz Magiera
rzecznik prasowy

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”