Okazuje się, że prezydent ukrywa przed opinią publiczną notatkę, która może być ważnym elementem w śledztwie tyczącym jednej z najważniejszych afer III RP. Ujawnia to premier - nie w imię praworządności i dobra państwa, lecz tylko w odwecie za to, że głowa państwa zasugerowała właśnie dymisję szefa rządu. W parlamencie posłowie głosują za nieobecnych kolegów, popełniając zwykłe przestępstwo. Słychać też o stawkach (niespecjalnie wygórowanych) za głos. Równocześnie żądają dla siebie immunitetu na wykroczenia drogowe, bo - jak argumentują - dla dobra Polski spieszą się często na głosowanie i dlatego przekraczają prędkość i ignorują czerwone światło na skrzyżowaniach.
Komentowanie tego nie ma już sensu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















