Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Polski Bangladesz

Polski Bangladesz

02.11.2015
Czyta się kilka minut
Kiedy pomyśli, że jeden uszyty przez nią ciuch kosztuje tyle, ile płacą jej za miesiąc, to coś jej w gardle staje.
Pikieta pod sklepem Vistula w obronie szwaczek z fabryki Trend Fashion, Kraków, grudzień 2014 r. Fot. Mateusz Skwarczek / AGENCJA GAZETA
T

Trzeciej nocy śni jej się maszyna. Rytmiczny ruch igły: góra–dół, góra–dół. Ela (po pięćdziesiątce) wstaje z bólem pleców. Po pierwszej kawie łyka tabletkę, która nie pomaga. Ubiera się, wychodzi z domu na wsi pod Płockiem. Siada na rower i jedzie do szwalni na 12 godzin. Trzeci dzień z rzędu.

Zlecenie przyszło z Francji. Duża sieć butików przysłała maila: „Five hundreds sweatshirts, when?”. „Jak najszybciej” – odpisał właściciel. Dziewczynom powiedział: „na wczoraj”.

Na hali siedzi ich 20. Jedna drugiej patrzy na plecy. Głowy im się kiwają w rytm naciśnięć na pedał. Nie rozmawiają, na myślenie nie ma czasu. Pot wycierają w rękaw z taniej dzianiny. Ela na przykład w chińszczyznę (koszulka za 4 zł z hipermarketu). Przyszywa rękaw do bluzeczki 40 razy droższej.

Ile przyszyje, tyle jej zapłacą. To się nazywa praca na akord. Najczęściej płacą mniej, bo norma, którą...

12787

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Może związki w końcu zajmą się pracownikami, a nie tylko politycznymi rozdaniami w górnictwie, służbie zdrowia i spółkach z udziałem skarbu państwa. Co to znaczy, że centrali związkowej się "nie opłaca" zająć problemem? Właściciel szwalni sam z siebie nie umniejszy własnych dochodów na rzecz pracowników, przynajmniej tak długo jak pracownicy będą występować indywidualnie, a nie jako organizacja. Połowa władzy w ręce mas!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]