Reklama

Polityka w pierwszej osobie

07.05.2018
Czyta się kilka minut
Od czasów „Dzikich nocy” i „Filadelfii” kino coraz odważniej mierzy się z tematyką AIDS, a osiągnięcia medycyny odczarowały związane z nim tabu. „120 uderzeń serca” nie idzie już na żadne kompromisy.
Kadr z filmu „120 uderzeń serca” GUTEK FILM0
S

Silence = mort”, czyli: „milczenie oznacza śmierć”. Plakat do filmu Robina Campillo przedstawia bohatera z takim napisem na koszulce. Chłopak jest roześmiany, wręcz euforyczny, jakby z całych sił chciał wykrzyczeć światu swoje prawo do życia. Towarzyszący tym słowom różowy trójkąt odsyła natychmiast do hitlerowskich obozów koncentracyjnych, ale „120 uderzeń serca”, zwycięzca Grand Prix na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes, przypomina o innym historycznym momencie, kiedy ów symbol nabrał nowego znaczenia.

Pod koniec lat 80. XX w. zaczęli go wykorzystywać działacze międzynarodowej grupy ACT UP, która podjęła walkę o prawo chorych na AIDS do rzetelnej informacji, o dostęp do najnowszych leków i opieki medycznej. Wypowiedziała też wojnę stereotypom, wedle których wirus HIV miał być „karą” zesłaną na mniejszości seksualne. W swoim drugim filmie fabularnym Campillo, twórca...

5167

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]