Reklama

Polityczny bój o franka

10.11.2014
Czyta się kilka minut
Ponad 44 miliardy złotych – taką sumę według wyliczeń Komisji Nadzoru Finansowego straciłyby banki, gdyby doszło do przewalutowania wszystkich kredytów frankowych na złote po kursie z okresu boomu kredytowego w latach 2006–2008.
J

Już sama kwota – trzykrotność rocznych zysków sektora – wskazuje nierealność pomysłu.
Przewalutowanie kredytu hipotecznego z franków na złote według kursu z dnia, gdy został zaciągnięty – ten postulat wraca zawsze, gdy istnieje groźba, że frank pójdzie w górę i sięgnie bariery strachu, czyli 4 zł. Nie inaczej jest tym razem. Pretekstem zbliżające się referendum w Szwajcarii: pod koniec listopada Szwajcarzy mają decydować, czy ich bank centralny zwiększy rezerwy złota z 8 do 20 proc., czyli czy dokupi ok. 1,5 tys. ton kruszcu. W związku z tym pojawiają się u nas dość naciągane analizy, że masowe zakupy złota przez Bank Szwajcarii spowodują wzrost ceny franka, co poskutkuje jeszcze wyższymi ratami kredytu.
700 tys. rodzin spłacających kredyty w tej walucie to niemały elektorat, więc nic dziwnego, że politycy tematem się interesują. Premier Kopacz poleciła nadzorowi...

2025

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]