W Boże Narodzenie umiemy bronić się przed tym, w co zamieniamy bliźnich jako przeciwieństwo daru: przed obojętnością i zagrożeniem. Skupieni w bliskości, zostawiamy te symboliczne otwarte drzwi, miejsce przy stole, talerz, rękę wyciągniętą z opłatkiem. Pamięć. Zaraz potem jednak wracamy do naszego trybu najbardziej powszedniego: do funkcjonowania wśród bliźnich jako nieobecnych albo rywali, albo wrogów. Komunikacja między ludźmi to albo użytkowość bezwzględnie egzekwowana, albo mobilizacja agresji. Jak się z tego leczyć, gdy coraz nam gęściej na świecie i coraz mniej zrozumiale? Jak zachować na cały nowy rok to policzenie się przy minionym opłatku?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















