Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pokolenie przyzwyczajone do komfortu

Pokolenie przyzwyczajone do komfortu

07.10.2014
Czyta się kilka minut
Kiedy mówimy o sytuacji młodych w Europie, musimy porzucić złudzenie o stabilizacji. Coś takiego nie istnieje. Ani w przyrodzie, ani w życiu, ani tym bardziej w gospodarce. Zbyt optymistycznie pogrzebaliśmy pamięć o istnieniu cykli koniunkturalnych.
Fot. Antoni Witwicki
P

Przypomniał nam o nich kryzys. Tymczasem młodzi są obecnie wychowywani w przyzwyczajeniu do komfortu. I to ujawnia się w ich zmaganiach na rynku pracy. Jako pracodawca wielokrotnie brałem udział w rekrutacji i doszedłem do wniosku, że nie chcę zatrudniać tak roszczeniowych i pełnych pretensji do świata ludzi, którzy uważają, że zatrudnienie im się należy. W tej kwestii nie mam w sobie specjalnego miłosierdzia.
Wielu młodych nie potrafi wykrzesać z siebie energii, podjąć wysiłku, dać czegoś od siebie. Ale kiedy ktoś już zazna wysiłku i związanej z tym przyjemności, nie będzie więcej czerpał satysfakcji z pójścia na łatwiznę. Dlatego jako duszpasterz akademicki uważam, że doskonałym sposobem formowania hartu ducha jest zabieranie młodzieży w góry. Tam trudno pójść na skróty, trzeba zmagać się ze sobą. Tak samo jest w relacjach z ludźmi. Najważniejszą więzią jest przyjaźń. Trudno, by młodzi mogli się jej nauczyć, trudno, by potem wykazali solidarność ze starszym pokoleniem, jeśli dorośli ich nie słuchają, nie wspierają i nie starają się ich zrozumieć.
Problem w tym, że na młode pokolenie patrzy się przez pryzmat ideologii. Moją nową misją jest odkłamywanie. Chcę zbudować obraz młodego pokolenia oparty na faktach. Z jednej strony należy mówić o tym, że ogromne bezrobocie wśród młodych to przejaw demoralizacji – i państwa, które nie potrafi zarządzać, i rodziców popełniających błędy wychowawcze. A także samej idącej po najmniejszej linii oporu młodzieży. Z drugiej zaś strony trzeba zastanowić się, co zrobić, by powszechna stała się postawa, jaką wykazała 7-letnia córka moich znajomych, która pewnego dnia oznajmiła rodzicom, że chce iść do szkoły muzycznej.

Fragment wystąpienia ks. Jacka Stryczka, prezesa Stowarzyszenia „Wiosna”, podczas debaty III grupy roboczej „Młode pokolenie – między niepewną przyszłością a stabilnością”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]