Podwójny wstyd

Tego - przynajmniej po części - można się było spodziewać: paraliż na wschodnim pasie granicznym Polski. W kolejkach do odprawy po obu stronach granicy tysiące białoruskich, ukraińskich tirów i aut osobowych. Niewesoło było też po ukraińskiej stronie granicy: Ukraińcy, którzy nie mogli wjechać do Polski, blokowali przejścia.
Czyta się kilka minut

Tiry utknęły, ponieważ nasi celnicy nie zjawiają się w pracy (żądają 1,5 tys. podwyżki, rząd obiecuje im 500 zł.). Ukraińcy posunęli się do blokowania przejścia, ponieważ Polska nie odrobiła swoich lekcji przed wejściem do strefy Schengen. Zdobycie polskiej wizy jest we Lwowie nie lada wyczynem, wydłużają się kolejki pod konsulatem, kwitnie handel pośrednictwem: tak było jeszcze przed naszym wejściem do Schengen. Szkoda, że pracy konsulatów nie udało się na czas zintensyfikować. Szkoda również, że nie udało się podpisać na czas umowy o małym ruchu granicznym, która zwalniałaby Ukraińców zamieszkujących tereny przygraniczne z obowiązku posiadania wizy.

Kwestię ucywilizowania polskich granic podnosiło się od dawna, wszystko, co się na nich działo, było tajemnicą poliszynela: eufemistycznie mówiąc niemiłe zachowanie polskich celników wobec przybyszów zza wschodniej granicy, przemyt spirytusu i papierosów z Białorusi i Ukrainy, sznury samochodów wyczekujące na odprawę.

Dziś polska granica wschodnia jest także granicą Unii Europejskiej, więc za to, co się na niej dzieje, musimy wstydzić się podwójnie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2008