Reklama

Podwójne kłopoty z Kłopotowskim

Podwójne kłopoty z Kłopotowskim

25.11.2019
Czyta się kilka minut
Double trouble (ang. Podwójne Kłopoty) to jedna z postaci dostępnego na Netfliksie animowanego serialu „She-Ra i księżniczki mocy”.
N

Nie identyfikuje się z żadną płcią, a pozostali bohaterowie używają w stosunku do niej zaimka „they” („oni”). Pojawienie się ­Double Trouble w kreskówce uważa się za przełom w kwestii reprezentacji osób niebinarnych (tj. nieidentyfikujących się ze swoją płcią biologiczną) w kulturze popularnej.

Kłopoty wystąpiły jednak w polskim przekładzie – Double Trouble zostało męskim Kłopotowskim. Odpytana przez „Gazetę Wyborczą” tłumaczka serialu przyznaje, że nie odważyłaby się na „eksperyment” z liczbą mnogą lub rodzajem nijakim. Wyjaśnienie dziwi, zwłaszcza że tego rodzaju zabiegi mają w polskiej literaturze swoją – nieszczególnie przecież ­bulwersującą – tradycję. Rodzaju nijakiego użył w 1976 r. w „Masce” Stanisław Lem: „...leżałom jeszcze bezwładne, choć zdolne już do własnego ruchu, lecz w pełni wiadomości, że jeszcze nie czas, i w tym zmartwiałym przechyle – bom spoczywało wtedy na skośnej równi – ostatni prąd, wiatyk bez tchu, pocałunek rozedrgany sprężył mnie, i to był znak, żeby zerwać się i wpełznąć w okrągły otwór bezświetlny, i już bez wszelkiego przynaglania dotknęłom zimnych, gładkich, wklęsłych płyt, aby spocząć na nich z kamienną ulgą”.

Specjaliści od tzw. sensitivity reading – redakcji weryfikującej, czy tekst nie jest agresywny wobec żadnej z grup społecznych – zwracają uwagę, że nasza wrażliwość językowa kształtuje się bardzo wcześnie. Historie mają znaczenie. Upewnijmy się, że każdy może opowiedzieć swoją. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie przepadam za zwrotem "a nie mówiłem?", no ale... nie mówiłem? https://www.tygodnikpowszechny.pl/comment/36408#comment-36408 Nie będąc w tym zresztą oryginalny. Niestety, z tym rodzajem nijakim red. Ochędowska trafia kulą w płot, chociaż i tak dobrze, że w przeciwieństwie do red. Napiórkowskiego problem w ogóle zauważa. I nie chodzi mi nawet o jej naiwne przekonanie, że rodzaj nijaki w polszczyźnie wynalazł w 1976 roku Stanisław Lem. Ależ był w niej od początku, chociaż może nie w książkach znanych publicyst(k)om TP i Kultury Liberalnej. Co prawda rzadko stosowany w pierwszej osobie czasu przeszłego, dzieci bowiem zaczynają zabierać głos przeważnie w momencie, kiedy już identyfikują się z jedną z dwóch tradycyjnych płci, niemniej jednak zdarzało się i to. "Ach, już i w rodzicielskim domu / Byłom złe dziecię". To z "Liryk lozańskich"; dalej zresztą Wieszcz mówi o sobie w rodzaju męskim. Problem w tym, że używanie form nijakich w odniesieniu do dorosłych osób uchodzi tylko w bardzo poufałych relacjach, a poza tym uważane jest słusznie za chamstwo (że przypomnę zaimek "to" w odniesieniu np. do posłanki Grodzkiej). Liczba mnoga nie jest znów dobrym rozwiązaniem, bo w naszym języku dzieli nawet nie na mężczyzn i kobiety, tylko na mężczyzn i pozostałe byty, zarówno ożywione i nieożywione. Jednakże z Kłopotowskim akurat to nie taki znów kłopot. "Kłopotko" nie dałoby rady?

"Wiadomo przecież, że pięciornia jest podstawową komórką naszego życia rodzinnego – spróbuj w fantazji wymyślić coś innego, wytężaj wyobraźnię, jak chcesz, a ręczę ci, że poniesiesz klęskę! Tak, bo żeby założyć rodzinę, żeby dać życie potomstwu, muszą połączyć się Dada, Gaga, Mama, Fafa i Haha. Na nic wspólne sympatie, na nic plany i marzenia, jeśli zbraknie przedstawiciela choć jednej z tych pięciu płci – sytuację taką, niestety, zdarzającą się czasem w życiu, nazywamy dramatem czwórni, czyli nieszczęśliwą miłością…" Stanisław Lem "Dzienniki gwiazdowe" - Podróż dwudziesta piąta

@mjcalka w piątek, 29.11.2019, 19:04. To dorzućmy jeszcze późniejszy o kilkanaście lat, ale bardziej wyrafinowany koncept Ursuli Le Guin z "Lewej ręki ciemności". W dodatku Lem ironizował, a "gender fluidity" mamy już jak najpoważniej i oficjalnie. ;)
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]