Podsłuchując prezesa

Już przed premierą w styczniu 2017 r. „Ucho Prezesa” było sensacją.
Czyta się kilka minut

Oto w ponurych okolicznościach politycznych Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju odważył się śmiać z prezesa PiS, osoby dla wielu raczej demonicznej niż komicznej. Żadna telewizja nie zdecydowała się emitować tego satyrycznego serialu, trafił więc na portal YouTube i platformę Showmax.

Dla mediów niekochających ­PiS-u „Ucho Prezesa” stało się zastępczą kartą wstępu na Nowogrodzką i wejrzeniem za kulisy tej partii. Kolejne odcinki są relacjonowane w „Gazecie Wyborczej”, „Polityce” czy na portalu Onet.pl, jakby były źródłem faktów o władzy, a nie jej parodią. Serialowi przypisuje się moc prorokowania, a dziennikarze, z którymi członkowie PiS nie dzielą się plotkami, powołują się na intuicję Górskiego – raz lepszą, raz gorszą. O ile w odcinku z początku października zapowiadane jest zastąpienie Beaty Szydło Mateuszem Morawieckim, o tyle przegranej Ryszarda Petru z Katarzyną Lubnauer twórcy nie przewidzieli – w świątecznym 28. odcinku Nowoczesną wciąż kieruje elokwentny Rysiek.

Dla polityków „Ucho Prezesa” to test na dystans do siebie. Prezes w zasadzie nie ma zastrzeżeń, ministrowie są z sobowtórów zadowoleni, Beata Szydło z mównicy sejmowej cytowała swoje alter ego, a Jarosław Gowin wysłał grającemu go Andrzejowi Sewerynowi butelkę wina. Także opozycja nie protestuje, Władysław Kosiniak-Kamysz jest zachwycony, Paweł Kukiz jest za, a nawet przeciw. Testu nie zdał tylko Borys Budka, oburzony odcinkiem o politycznym romansie z Kamilą Gasiuk-Pihowicz (ona zaś „uśmiała się do łez”). Dla PiS jako rządzącej partii „Ucho Prezesa” to też rodzaj alibi: wolność słowa nie jest zagrożona, skoro z władzy można się śmiać. Cóż z tego, że jest to gorzki śmiech.

W planach trzeci sezon serialu. Czas pokaże, czy „Ucho Prezesa” wciąż będzie brane za lustro władzy. Wszak jak powiedział Górski, wcielając się w prezesa: „Jesteśmy przy prawdzie tak blisko, że niewykluczone, że my już koło tej prawdy przeszliśmy”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2018