Pod Budą „Antologia"

Czyta się kilka minut

"Kap, kap, płyną łzy/w łez kałużach ja i ty/wypłakane oczy i przekwitłe bzy..." - któż z nas nie zna tego kultowego szlagwortu, któż nie słyszał o ciotce Matyldzie, co ma koronę z papilotów, któż nie poznał ballady o walizce, o filiżance, o sąsiadach, o wróżce z ulicy Piwnej 7, o tok-szołach pełnych oszołomów, o kolegach, co poszli w biznesy, i o posłach, co chcą nam stolicę przenieść do Krakowa? A jeśli faktycznie ktoś nie zna, nie słyszał i nie poznał, ma nareszcie szansę nadrobić te zaległości - oto po 30 latach działalności zespołu, nakładem Pomaton EMI ukazuje się dziesięciopak grupy Pod Budą, wzbogacony dodatkowo o płytę DVD oraz podręczny śpiewnik, niestety bez gitarowych akordów.

Na fali mody na dzieła prawie zebrane (świetne boksy Młynarskiego, Kaczmarskiego, Kofty, Grechuty) także fani "Budy" dostali to, co lubią najbardziej - piosenki, po prostu piosenki, napisane przez żywych ludzi dla żywych ludzi. "Ludzkie" bowiem, a przez to "swoiste" są i słowa, i głos Sikorowskiego, swoiste są jego kompozycje, posiłkujące się balladową tematyką i jazzująco-folkowo-rockowo-countrowym brzmieniem, swoiste są harmonie wokalne duetu Sikorowski-Treter, swoisty jest także typ wrażliwości, który sprawia, że tym piosenkom się wierzy, niezależnie czy śpiewa je sam Sikorowski, czy robi to Anna Treter, czy też wykonywane są w duecie z Jorgosem Skoliasem, Andrzejem Zauchą lub Grzegorzem Turnauem.

I na tym zapewne - na budowaniu wspólnoty - polega nieprzemijalność "Budy": w ich piosenkach zawarty jest świat ludzi tęskniących do normalności, ludzi lubiących ludzi, zaś tematy śpiewno-rzewnych melodii opiewają świat, w którym nośnikami pamięci są przedmioty, miejsca, słowa, w którym źródłem poznania jest zwykła dobroć, nie zaś misja zbawiania świata wbrew niemu samemu. Te piosenki z zadziwiającą lekkością łączą filozoficzną zadumę, ciepłą autoironię, zgodę na świat, pogodzenie z jego niedoskonałością - a że wracają tym samym do źródeł poezji, do greckiej pieśni, która towarzyszyła życiu, chwaląc jego piękno, uzyskują przez to niezwykłą prawdę i bezpretensjonalność, co w przypadku każdej piosenki, zwłaszcza zaś piosenki poetyckiej (jak zwykło się "Budę" klasyfikować), stanowi szczególną rzadkość i atut nie lada.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2007