Reklama

Po jasnej stronie

19.05.2009
Czyta się kilka minut
"(A)pollonia" Warlikowskiego momentami drażni i irytuje. A jednak w tych miejscach, gdzie schodzimy na poziom doświadczeń najprostszych i najbardziej elementarnych, pozwala dotknąć czegoś niezwykłego, ważnego, pięknego.
O

Od Ajschylosa po Krall i Coetzeego. Od Eurypidesa po Littella i Świetlickiego. Rozpiętość materiału literackiego, który posłużył jako tworzywo scenariusza "(A)pollonii", najnowszego spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego, wprawia w zakłopotanie. Podobnie jak węzłowy pomysł, polegający na zestawieniu historii Ifigenii, Alkestis i Apolonii Machczyńskiej - trzech bohaterek, które złożyły siebie w ofierze (bądź zostały ofiarowane) w imię "wyższych" racji. W podobnych zestawieniach, w których ignorujemy granice czasowe i świadomościowe, zrównujemy mit z historią, rzeczywistość z fikcją, upominając się o to, co uniwersalne i głęboko ludzkie - w takich zestawieniach nietrudno otrzeć się o kicz: intelektualny, estetyczny, emocjonalny. "(A)pollonia" Warlikowskiego momentami drażni i irytuje. A jednak paradoksalnie w tych właśnie miejscach, gdzie schodzimy na poziom doświadczeń...

7695

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]